723. PREZENT MARZEŃ

Jestem ciekawa, czy istnieje dla Was prezent marzeń? Coś absolutnie wyjątkowego i niesamowitego? Jaki powinien być ten wymarzony podarunek? Ja od jakiegoś czasu stawiam na przeżycia i doświadczenia. Oczywiście prezent w formie materialnej - perfum, naszyjnik, książka to coś świetnego, ale... ja wybieram coś całkiem innego. 
Prezent Marzeń to miejsce w sieci, gdzie zgromadzone są atrakcje z całej Polski. Dzięki temu swoim bliskim sprawicie wspaniałą niespodziankę, którą będą wspominać przez lata. Na stronie znajdziecie prezenty dla każdego: dla kobiet, dla mężczyzn, dla dwojga i dla samotników. A wybór atrakcji jest przeogromny. Masaż czekoladowy, lot szybowcem, kolacja we dwoje, skok na bungee, a może jazda superszybkim samochodem? Aż mam ciarki kiedy o tym wszystkim myślę! 
Dzięki tej stronie otrzymałam mój prezent urodzinowy, czyli lot w tunelu aerodynamicznym. Atrakcję mam zamiar zrealizować jeszcze w te wakacje. Uwielbiam wyzwania i chociaż trochę się boję to wiem, że będzie to coś, co zapamiętam do końca życia. W końcu pierwszy raz będę LATAĆ!
Co więcej Prezent Marzeń na jedną noc zabiera mnie do Łagowa, do zamku Joannitów. Będę mogła się poczuć jak prawdziwa księżniczka! Nocowanie w zamku to dla mnie kompletna nowość, ale jak wiecie ja lubię takie ciekawostki.


722. DBAMY O CERĘ LATEM Z TOPESTETIC

Byłam nad morzem, przeżyłam i nie spiekłam się na raka, mimo tego, że pogoda była ku temu sprzyjająca. Nie lubię się opalać, chronię się przed słońcem jak tylko się da. Kilka razy miałam już tę nieprzyjemność mieć ogromne pęcherze na ramionach i plecach, więc w tym roku zadbałam, żeby nic takiego mnie nie spotkało! Wyobraźcie sobie, że w te wakacje dowiedziałam się dosłownie wszystkiego o produktach z filtrem na ciało i twarz. Są więc takie kosmetyki, które chętnie bym Wam poleciła, ale są także te, o których nie chciałabym nic mówić, bo nie lubię mówić źle. Dziś zajmiemy się kremem z pierwszej grupy, bowiem jest cudo do twarzy, które zadowoli wszystkich dbających o śliczną, delikatnie muśniętą słońcem skórę.
Zacznijmy od tego, że kremów z filtrem nie używamy jedynie latem. To zdecydowanie produkty całoroczne, które sprawiają, że nasza skóra jest chroniona! Zapamiętajcie to, ponieważ bez tej informacji nie puszczę Was w dalszą część tego wpisu! Tak istotna informacja musi być przez Was zapamiętana, a krem wyciągnięty przez cały rok, a nie we wrześniu rzucony na samo dno kosmetyczki! 
Opowiem Wam zatem o kremie marki Dermalogica - Clearing Defense SPF30, który znajdziecie na Topestetic ! Długa nazwa niech Was nie zniechęci, ponieważ będziecie chcieli go więcej i więcej. To nie tylko ochrona przed słońcem. To również dbanie o cerę, odpowiednie nawilżenie - taki kosmetyk wielozadaniowy!


721. #FEMMELUXE NA WAKACJE

Powiem Wam, że ubrania z FemmeLuxe zagościły w mojej szafie na dobre. Lubię niecodzienne propozycje i to, że są to rzeczy nietuzinkowe. Brak tutaj sieciówkowych "powtórek", cały czas pojawia się coś nowego. Zresztą sklep ten ma rozbudowane kategorie takie jak: joggers, loungewear i t-shirts, więc z łatwością każda z nas znajdzie coś dla siebie.
Tym razem wybrałam dresowy komplet - szorty i kamizelkę bez rękawów. Nie do końca wiedziałam czy to jest dobry pomysł i przede wszystkim, czy będę miała z czym zestawić taki ubiór. Wygląda na nieco męski... Wszystko ułożyło się idealnie, gdy wyjechałam nad morze. Szorty i kamizelka fajnie wpisały się w nadmorski klimat i okazało się, że pasują perfekcyjnie na chłodniejszy wieczór!
Druga stylizacja to taki zwyklak, w którym śmigam i do sklepu, i na spacer, a nawet na spotkanie ze znajomymi! Kolor koszulki jest obłędny, a dresy naprawdę wygodne. Jedyną ich wadą jest to, że nie posiadają kieszeni, ale ze wszystkim można sobie poradzić! Dajcie znać, która stylizacja przypadła Wam bardziej do gustu!


720. LNIANA MODA

Len ma swoich zwolenników i przeciwników. Nic dziwnego, ponieważ nie jest to łatwy materiał. Z pewnością na jego niekorzyść działa to, że dość szybko i mocno się gniecie. Ale szereg zalet, które posiada sprawia, że mam ochotę nosić go przez całe lato. Len to przewiewny materiał, który pozwala naszej skórze oddychać. Dodatkowo jest bardzo odporna na brud i brzydke zapachy, więc świetnie sprawdzi się na tę porę roku! Prawdziwy len nie uczula i nie podrażnia, a więc jest to materiał na wzór hipoalergicznego. I chociaż do tego materiału nie było mi się łatwo przekonać to jednak kilka lat temu, kiedy wydoroślałam stało się dla mnie jasne, że to coś właśnie dla mnie! Dlatego co roku staram się sprawić sobie małą przyjemność i przygarnąć do mojej szafy chociaż jedną lnianą rzecz.
Tym razem mam świetny komplet! Bluzka i spodnie pochodzą ze sklepu Lniana Moda. To polski producent ubrań z czystego lnu. Powiem Wam, że jestem zaskoczona jakością wykonania tych ubrań. Wszystkie są perfekcyjnie odszyte i nie ma tutaj mowy o jakichkolwiek niedociągnięciach, wiszących nitkach czy krzywych szwach. Taka perełka na polskim rynku! Zobaczcie teraz moją minimalistyczną stylizację urlopową! 

719. SŁONECZNY ŻÓŁTY

W ten długi weekend słoneczko nieźle nas przypiekło, co? Postanowiłam nieco wpisać się w klimat, który panuje na zewnątrz i wybrałam żółty kolor, w odcieniu iście słonecznym. Sukienka to zakup za 25 złotych, jest przewiewna, lekka, chociaż wiadomo, nie jest to najwyższa jakość. Ale na lato jak znalazł! Najważniejszą rolę ogrywają tu jednak dodatki! Spójrzcie na mój nowy kapelusz. Z pewnością wiecie, że jestem wielbicielką tego nakrycia głowy! Nawet nie macie pojęcia jak ucieszyło mnie to, że w Szaleo znajdę nowy, piękny kapelusz z żółtą wstążką, który będzie pasował na moją głowę! Od razu skusiłam się też na letnią torebkę. Niech was nie zwiedzie to, że jest taka zgrabna - pomieści wszystko czego potrzebujecie, łącznie z aparatem! No i sandałki - pierwsze, które naprawdę oczarowały mnie w tym roku. Mięciutkie na zewnątrz, wygodne, na niskim obcasie - nie znajdziecie nic lepszego!
A zdjęcia... jeśli zauważycie dziwne białe kropki na zdjęciach to DESZCZ! Wyobraźcie sobie, że zdjęcia te powstawały w 33 stopniach, w burzy i w początku ulewy!


718. RÓŻOWA SUKIENKA W GROCHY

Wyobraźcie sobie, że chyba pierwszy raz robiłam zdjęcia na skraju lasu. Jakoś wcześniej nie przyszło mi do głowy, że mogą wyjść całkiem niezłe ujęcia. Dziś główną bohaterką jest sukienka w groszki. Kiedy ją zobaczyłam to stwierdziłam, że niekoniecznie jest stworzona dla mnie. Z drugiej strony moim ulubionym kolorem jest różowy, więc stwierdziłam, że zamówię i najwyżej odeślę. Okazało się, że to sukienka idealna na lato! Zwiewna, przewiewna, lekka, pięknie podkreślająca atuty i ukrywająca niedoskonałości. W połączeniu z białymi trampkami i kapeluszem prezentuje się tak, jak to widzicie na zdjęciach. Myślicie, że dobrym wyborem było zostawienie sukienki na lato?