772. IDEALNA KANDYDATKA NA ŻONĘ

 Wiele razy słyszałam, że jestem idealną kandydatką na żonę. Że z takimi jak ja faceci się nie umawiają, tylko biorą ślub. Było to dla mnie nieco smutne, bo klasyfikowało mnie do kategorii "nudna kura domowa". Świetnie gotujesz, dokładnie sprzątasz, umiesz zrobić pranie i dobre wrażenie. Jak facet się wyszaleje to będziesz dla niego idealną partią. Problem był w tym, że ja... ja chciałam być tą dziewczyną, z którą ktoś się wyszaleje. Chciałam chodzić na imprezy do białego rana. Chciałam wyjeżdżać w spontaniczne podróże. Chciałam mieć ekstrawaganckie tatuaże i kolczyk (nie tylko) w wardze. Chciałam skakać ze spadochronem, spać nago na plaży i jeździć motocyklem. 

I wtedy pojawił się on. Człowiek, który wiedział, że boję się wody i postanowił zapisać mnie na kurs pływania. Mężczyzna, który zabrał mnie w walentynki na kebaba, którego mogłam popijać zimnym piwem. Facet, który wziął mnie na narty mimo tego, że nie potrafiłam postawić nogi w tych przedziwnych butach. Ktoś, kto wieczorem dotyka mnie tak lekko, jakbym była ze szkła, a w nocy chrapie tak głośno, jakby był niedźwiedziem. Mogę iść z nim na imprezę z muzyką techno i spacerować za rękę w parku do ćwierkania ptaków. Pozwolił mi na bycie niegrzeczną dziewczyną, szaloną kochanką, poukładaną narzeczoną. Spełnił każdą moją zachciankę, a ja postanowiłam, że chcę prać jego skarpetki do końca życia! 

Kiedy spełnił moje marzenie o tym, bym mogła się wyszaleć razem z nim, ja już nie chciałam się z nim umawiać, tylko po prostu wziąć ślub. Już za miesiąc, w towarzystwie najbliższych powiemy sobie tak.

JESTEM SZCZĘŚLIWA.


771. CZERWONA SUKIENKA Z ALIEXPRESS

 Mam tylko jedną czerwoną sukienkę w szafie. Jakoś tak wyszło, że ten kolor nigdy nie przykleił się do mnie na dłużej. Ale... odkąd mam sukienkę midi w groszki to naprawdę rzadko się z nią rozstaję. Uwielbiam ją za długość, za wzór, za materiał, za to, że pięknie się układa. Oczywiście znalazłam ją na Aliexpress i pasowała na mnie od pierwszego przymierzenia. 

Drugą perełką, na którą na pewno zwróciliście uwagę jest torebka. Ręczna robota. KubaszkoCord robi niesamowitą robotę. Z robótek ręcznych najlepiej wychodzi mi, hmm, nic! Dlatego tym bardziej podziwiam wszystko to, czego nie robi maszyna, a zdolne ręce. Torebka jest ogromna, pomieści wszystko, pasuje do każdej stylizacji, a frędzle można przyciąć w dowolnym miejscu. Czyż nie jest idealna?



770. NAJPIĘKNIEJSZY MIESIĄC W ROKU

 Gdybym miała wybrać mój ulubiony miesiąc to zdecydowanie byłby to listopad. Kocham listopadową pogodę i atmosferę. To takie małe odzwierciedlenie tego, jaka jestem. Ale... na usprawiedliwienie dodam, że jest taki miesiąc, który uważam za absolutnie najpiękniejszy. I jest to właśnie lipiec. Pierwszego lipca mam urodziny i tego dnia zaczyna się druga połowa roku. Wszystko można zacząć od nowa, a dzień moich urodzin co roku jest jeszcze lepszy! W tym roku najbliższe mi osoby zaskoczyły mnie tak bardzo, że nie wiedziałam co powiedzieć! Dziękuję to zdecydowanie za mało. Emocje jeszcze nie opadły, a ja nadal jestem bardzo szczęśliwa!

Muszę Wam też pokazać moją stylizację, którą odtworzyłam właśnie tego dnia. Spódnica pochodzi z Aliexpress i jest najlepszym nabytkiem z tej strony! Doskonale się układa, jest lekka, zwiewna i jest idealna na wiele okazji. Myślę, że również torebka zwróci Waszą uwagę. To ręczna robota, dokładna, skrupulatna i naprawdę warta uwagi. Kiedy zobaczyłam ją na żywo to wiedziałam, że ciężko mi będzie się z nią rozstać. Frędzle można podcinać, dzięki czemu torebka cały czas może się zmieniać!

Copyright © Patrycja Hoffmann