757. SZMARAGDOWE ŻUKI OD TOPESTETIC

 Lubię kosmetyki, które zwracają na siebie uwagę. Które mają ładne opakowania, są ekologiczne, po prostu czymś przyciągają. Kiedy jakiś czas temu, za sprawą mojej mamy poznałam markę Szmaragdowe Żuki byłam wprost zachwycona. Świetna, chwytliwa nazwa. Zastanawiałam się jednak skąd się wzięła. Okazuje się, że to po prostu nazwa ulicy, z którą wiąże się wiele historii z życia osób, które tworzą tę markę. A mnie za każdym razem urzeka historia przypisana do danego produktu, czy marki. To co, jesteście ciekawi czy Szmaradowe Żuki chwyciły mnie za serducho jeszcze czymś? Zaraz Wam wszystko opowiem! Dodam tylko, że kosmetyki tej marki znajdziecie w najlepszym sklepie z dermokosmetykami w całej sieci - Topestetic!


756. BEŻOWA KURTKA OVERSIZE

 Dawno mnie tutaj nie było! Przedświąteczny czas zajęły mi przygotowania, natomias same Święta spędziłam w gronie rodzinnym. Odcięłam się od internetu, mediów społecznościowych, ale już tutaj wracam. Mam Wam mnóstwo do pokazania, a widzę, że sporo osób tutaj zagląda więc wiem, że dla Was warto! Jeśli jednak macie ochotę być jak najbardziej na bieżąco to koniecznie zaobserwujcie mój profil na Instagramie - tam zobaczycie mnie najczęściej!

Dziś chciałabym Wam pokazać moją wiosenną stylizację. Jej głównym punktem jest kurtka oversize o rękawie długości 7/8. Powiem Wam, że to jeden z moich hitów, ponieważ idealnie sprawdza się do jeansów. W cieplejsze dni chodzę w niej dosłownie wszędzie. Jest wygodna, ma neutralny kolor i ma jeszcze jedną zaletę - jest tania! Kurtka jak i jeansy pochodzą z Szachownicy - możecie więc być pewni, że ich cena nie jest wygórowana!


755. CZARNA SUKIENKA MIDI WE WZÓR

 Pewnie zdążyliście już zauważyć, że uwielbiam sukienki o długości midi. I kapelusze. I botki. I właśnie taką stylizację przygotowałam dziś. To mój klimat, czuję, że tak mi najlepiej, a w dodatku sukienki midi zawsze są najładniejsze. Nic na to nie mogę poradzić. 

Zdjęcia, które dzisiaj obejrzycie to nie był łatwy orzech do zgryzienia. To był prawdziwy orzech włoski w skorupce. Wyobraźcie sobie, że macie tylko jeden dzień w tygodniu, kiedy możecie zrobić zdjęcia tej stylizacji. Budzicie się rano, za oknem deszcz i wichura, która jest w stanie porwać dach, albo przynajmniej złamać kilka gałęzi. I jest jeszcze kilka stopni mniej, niż pokazywała prognoza.

I wtedy wychodzę ja. Cała na czarno. Z pozytywnym nastawieniem. Z piękną sukienką. Z nową torebką. Z uśmiechem. I wiecie co? Naprawdę polubiłam tę sesję. Było zimno, ja zmarznięta, na diecie, zostałam zawieziona pod Żabkę i zjadłam ciepłego, pysznego, niezdrowego hot-doga. I było mi dobrze!

754. PEREŁKA Z ALIEXPRESS

 Wiem, że zarówno na Instagramie jak i tutaj, na moim blogu chętnie oglądacie wpisy, gdzie pokazuję perełki z Aliexpress. Jakoś się tak złożyło, że czasami lubię poszperać na tym portalu i znaleźć jakieś perełki. To będzie też jedna z ostatnich "cieplejszych" stylizacji - w końcu czas wejść w wiosenne outfity. Co prawda dzisiaj za oknem nie jest jakoś "wiosennie", ale kto wie, może w przyszłym tygodniu będzie lepiej? 

Na dziś przygotowałam więc sukienkę, która na Aliexpress jest totalnym hitem. Ma mnóstwo feedbacków, dziewczyny pokazują się w tej sukience (dostępna w dwóch wersjach kolorystycznych), więc stwierdziłam, że jeśli ją zamówię to się nie zawiodę. I właśnie tak było! Do tego płaszczyk w ceglanym kolorze, wygodne botki, czapka i torebka. Sama torebka też jest właściwie zabawna - wróciła moda z czasów młodości mojej mamy. Pamiętam czasy, kiedy i mama nosiła torebki na krótkim pasku. Ekstra!


753. GALATEA OD MARIE ZELIE

 Jestem ciekawa czy schowaliście już zimową garderobę? Ja miałam moment, w którym powiedziałam sobie, że zimowe kurtki chowam głęboko na dno szafy, a kozaki ukrywam w kartonach i wynoszę do piwnicy. Tam miały czekać na przyszły rok. Wyniosłam je dokładnie przed moim wyjazdem w góry, a już po powrocie przytargałam wszystko spowrotem. Jestem totalnym zmarzluchem i uwielbiam, kiedy ubrania mnie grzeją. Na razie więc nie rozstaję się z zimowymi elementami!

Tym razem jednak chciałabym Wam pokazać cudowną sukienkę. To model Galatea od Marie Zelie. Jak już pewnoe zdążyliście zauważyć sukienki tej marki wyjątkowo przypadły mi do gustu. Uwielbiam je. Widać, że są wykonane z dbałością o każdy detal. Tutaj nie ma mowy o niedoróbkach, błędach w materiale czy wystających nitkach. Wszystko jest perfekcyjnie przygotowane nawet dla najbardziej wymagających klientów. Prezentuję Wam więc stylizację jeszcze w nieco zimowym klimacie - widzicie padający śnieg? :) 



752. SWETER BONPRIX

 W mojej szafie mam niezliczoną ilość swetrów. Nie mogę się powstrzymać kiedy widzę coś nowego, co wpadnie mi w oko. Tak było i tym razem, kiedy zobaczyłam na Bonprix to brązowe cudo. Marzyłam o stworzeniu stylizacji ze śniegiem w tle. W końcu ten sweterek idealnie nadaje się na zimowe dni. Jest cieplutki, miękki, nie gryzie, słowem ma wszystkie zalety, jakie tylko może posiadać sweter. Do tego jest naprawdę piękny!

Połączyłam go ze skórzanymi spodniami, które w tym sezonie są przeze mnie bardzo chętnie noszone. Po prostu mam wrażenie, że pasują do wielu stylizacji. Do tego kozaki na niskim klocku, płaszcz w tonacji zbliżonej do swetra i atrybut, bez którego rzadko ruszam się z domu - kapelusz. Co więcej, pewnie zauważyliście torebkę inną niż zwykle. Już nie pamiętam kiedy nosiłam tak pojemny worek! Okazuje się jednak, że świetnie może zastąpić plecak, a więc to jest mój wybór w ostatnich dniach! 


Copyright © Patrycja Hoffmann