20 września 2015

402. POLSKIE DOBRA

Mokosz to bogini o której uczyłam się jeszcze w szkole. Ta starosłowiańska bogini była odpowiedzialna za plony i deszcz, urodzaj i płodność. To właśnie od jej imienia wzięła się nazwa producenta kosmetyków naturalnych Mokosh. Czytając opinię w internecie dowiadywałam się samych pozytywów o tych kosmetykach. Wiedziałam, że muszę je mieć. No i w końcu złożyłam zamówienie. Wybrałam olej lniany i sól algową, które tworzą idealny duet. 




Kosmetyczny olej lniany, tłoczony metodą na zimno to pierwszy z produktów, który wybrałam. Tak naprawdę bardzo długo się zastanawiałam, na który olej postawić. Padło na ten, ponieważ nigdy nie słyszałam, że olej lniany jest wykorzystywany również w kosmetyce. Zastanawiało mnie na ile ten produkt przypadnie mi do gustu. Już na początku okazało się, że bardzo się polubimy. Zamówiłam go z myślą, że będę go używać do olejowania włosów. Nakładałam go na całą długość włosów omijając skalp raz w tygodniu i pozostawiałam na pół godziny. Potem myłam włosy. Stwierdziłam, że po lecie trzeba zadbać o naszą najpiękniejszą ozdobę i zrobić coś, żeby nie były suche i sianowate. Okazało się, że włosy po tym zabiegu są bardzo dobrze nawilżone, proste i gładkie. Byłam zaskoczona, bo nigdy nie osiągnęłam takiego efektu po innym oleju (w poprzednim wpisie, gdzie przeczytacie 10 faktów o mnie zobaczycie jak wyglądają włosy po użyciu oleju lnianego).   


Na butelce były jednak podane przykładowe zastosowania oleju, które chętnie wypróbowałam. Najbardziej spodobał mi się pomysł dodania kilku kropel oleju do kąpieli. Mogłabym leżeć w wannie godzinami, a po takim szaleństwie skóra jest nawilżona, ale nie ma na niej tłustego filmu. Dodatkowo używałam tego oleju na twarz, aby wyrównać przebarwienia, a także sprawić, żeby skóra stała się delikatna i zniknęły z niej niedoskonałości. Zauważyłam wyraźną poprawę już po dwóch tygodniach. Co więcej ten kosmetyk nadaje się również do każdego rodzaju skóry. Nie byłabym sobą, gdybym nie wykorzystała oleju do czegoś jeszcze, na co wpadłam całkowicie sama - pielęgnacja paznokci tym olejem jest łatwa i przyjemna, a efekty widać już po kilku dniach. Paznokcie przestały się tak często łamać, są twarde i zregenerowane. Zamknięty w buteleczce posiada też aplikator w formie pipety, dzięki czemu możemy dokładnie odmierzyć ilość, której potrzebujemy. Tak dużo zastosowań oleju jest dla mnie potwierdzeniem, że warto zainwestować w to cudo. Jestem bardzo zadowolona z działania, ponieważ to kosmetyk, który naprawdę działa! Dodatkowo jest bardzo wydajny, wiec serdecznie polecam. Tym bardziej, że w połączeniu z solą algową ma kolejne zastosowanie, o czym przeczytacie poniżej.

Nigdy nie kupowałam samej soli. Zawsze wybierałam peelingi, które są połączone z jakimś olejem aromatycznym. Pomyślałam jednak, że tym razem zaszaleję, w końcu chciałam poznać jakiś nowy, ciekawy kosmetyk. Padło na sól algową. Przeczytałam o niej wiele informacji w internecie, ponieważ nie wiedziałam jak działa. Zależało mi przede wszystkim na większym napięciu skóry, usunięciu pierwszych oznak cellulitu oraz niewielkich rozstępów. Takie też zadania postawiłam przed solą i używałam jej trzy razy w tygodniu na zmianę - raz jako dodatek do kąpieli, a raz w połączeniu z olejem lnianym jako peeling. W tej drugiej wersji nie było to jednak prawdziwy, gruboziarnisty zdzierak, a raczej delikatny i przyjemny element kąpieli. Na pierwsze, maleńkie efekty trzeba było czekać prawie miesiąc, ale naprawdę było warto. Skóra stała się delikatniejsza, napięta i wygładzona, nie ma na niej niedoskonałości, co przedtem można było zauważyć gołym okiem. Nie chciało mi się wierzyć, że trochę soli algowej może wpłynąć na moją skórę, a jednak! Dodatkowo zauważyłam też poprawę wokół paznokci, na kolanach i łokciach, gdzie teraz są to miejsca bez szorstkiej skóry. No i wstyd się przyznać, ale wystarczył miesiąc z solą algową, ćwiczenia dwa razy w tygodniu i pierwsze oznaki cellulitu teraz mnie śmieszą, bo odeszły w niepamięć!


Jestem bardzo zadowolona z tego, że wypróbowałam te kosmetyki. Nie chcę mówić o tym, co i tak możecie przeczytać na stronie Mokosh lub na facebooku, by nie powielać informacji. Powiem zatem coś zupełnie innego: warto inwestować w polskie dobra. Kosmetyki Mokosh są naturalne, wyprodukowane w Polsce i wykonywane z surowców oznaczonych certyfikatem ECOCERT. Jeśli to Wam nie wystarczy to spróbujcie tych kosmetyków na własnej skórze i mam nadzieję, że wtedy przekonacie się o ich skuteczności. Sama już wiem, że kolejnym razem zamówię olej z pestek malin, bo dla mnie to kompletna nowość oraz sól pomarańcza z cynamonem, bo kocham ładne zapachy!

40 komentarzy:

  1. Kiedyś z pewnością wypróbuję bo słyszę same dobre opinie o tej firmie :) szczególnie olej mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę koniecznie dla siebie też je zamówić Zapowiadają się rewelacyjnie :-) Tak przy okazji bardzo fajna i rzetelna recenzja!!! Iwona Maziarz

    OdpowiedzUsuń
  3. oj chyba ten olejek byłby zbawieniem dla moich przesuszonych włosów! Próbowałam już wielu kosmetyków i poprawa minimalna albo żadna hmmmmm skuszę się chyba...
    Pozdrawim Aga Kruszyna

    OdpowiedzUsuń
  4. Olej ciekawy, może się skuszę, jak skończę arganowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam problemowe włosy,więc może to jest dla mnie ratunek! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś obiła nam się o uszy nazwa tej firmy, podobno jest świetna :)
    Wspólna obserwacja? Daj znać :)
    Pozdrawiamy cieplutko♥
    ♥|Weronika i Wiktoria|♥
    ♥NOWY POST ZAPRASZAMY!♥ [KLIK]

    OdpowiedzUsuń
  7. This brand looks nice, I'd love to try it!

    Bella Pummarola

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tej firmie, ale produkty wydają się rewelacyjne :) lubię naturalne produkty

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam wszystko co od Mokosh naprawdę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uwielbiam sole o wiele bardziej od peelingów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam tych kosmetyków ale wyglądają bardzo luksusowo :)
    wpadnij na nowy post i zrób klik w wishlistę jeśli możesz :)?

    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawe produkty, jeszcze nie słyszałam o tej firmie;)

    Jeśli masz chwile czasu, poklikaj proszę w linki w poście;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz spotykam się z tą firmą ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Olej lniany to ja uwielbiam uzywać w kuchni :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nigdy nie widziałam tej firmy :) super post!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz spotykam się z tą firmą i przekonałaś mnie :)

    www.katee-m.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
  17. Skusiłas mnie na ten olej lniany, muszę go koniecznie kupić ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie wypróbowałabym ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  19. It seems to be great! ;)

    http://heyimwiththeband.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. mam ten olej ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny post ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Manim ale smakołyki dla ciała;)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. So nice sweetie!!!
    XX
    Chiara
    http://shesinfashionblog.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Olej lniany z tej firmy dostałam w poprzednim shiny box,bardzo go lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. czesto używam oleju lnianego w kuchni, a ten kosmetyczny też mógłby się sprawdzić

    OdpowiedzUsuń
  26. Na ten olej to chętnie bym się skusiła. Nawet nie wiem dlaczego dopiero teraz dowiedziałam się o tym sklepie :) Fajnie, że piszesz coś na jego temat. Łatwiej się zdecydować.
    Pozdrawiam
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, ale ich produkty wydają się serio ciekawe :)

    try-to-touch-the-clouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. nice products!

    www.fashi0n-m0de.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten olejek musi byc świetny ♥
    http://official-patty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny blog!
    Świetny post!
    Świetne produkty!

    OdpowiedzUsuń
  31. też nie miałam nigdy doświadczenia z solą algową ale i tak nie mam wanny i cellulitu na szczęście też :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Wow...great product !
    xoxo

    www.sorananistor.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Z chęcią bym wypróbowała te produkty :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Fantastic post dear! Hope you have a lovely day.

    ** I'm inviting you to join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!

    xoxo;
    BEAUTYEDITER.COM

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wątpię, że będzie mnie na nie stać. Wolę bardziej ekonomiczne kosmetyki.

    RECENZJA PRODUKTU- ZŁUSZCZAJĄCE SKARPETY

    OdpowiedzUsuń
  37. Fajnie odkrywać polskie dobra :) Pewnie też się skuszę na coś z ich oferty :) M.G.

    OdpowiedzUsuń