12 czerwca 2019

668. SERIA KOSMETYKÓW PRORENEW

O kosmetykach marki Ava Laboratorium możecie u mnie czytać już od dłuższego czasu. Kremy do twarzy tej firmy goszczą u mnie w domu i chętnie korzystam z nich nie tylko ja, ale także moja mama (no i jeszcze pół mojej rodziny) :) Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję serii ProRenew, probiotycznej stymulacji młodości. Niestety minął już czas, kiedy moja skóra produkowała tyle kolagenu, ile potrzebowałam, pojawiają się pierwsze zmarszczki, cera jest szara i zmęczona przez bardzo aktywny tryb życia. Z pomocą przychodzą mi właśnie kremy od Ava Laboratorium. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej to zapraszam - na pewno zaciekawi Was mój wpis! 


Seria ProRenew jest nowatorską linią anti-aging, która oparta została na nowoczesnym kompleksie probiotycznym z bakterii Lactococcus laactis. Dzięki temu możemy walczyć z oznakami starzenia, a tym samym wygładzić zmarszczki i przywrocić cerze promienny, świeży wygląd. Jeśli macie tak, że czas na sen jest bardzo ograniczony, żyjecie w mieście z zanieczyszczonym powietrzem, a Wasza skóra jest cieńka i szara to zdecydowanie powinniście zapoznać się z tą linią.



Krem na dzień
Pojemność: 50 ml
Cena: ok. 28 złotych

Zamknięty w małym słoiczku krem z pewnością przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy lubią lekkie i nietłuste propozycje. Chętnie aplikuję na niego makijaż, ponieważ nie świeci się i wygląda po prostu świetnie. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu. Skóra nie jest szorsta, można nawet powiedzieć, że zmienia się w gładką, przyjemną w dotyku. Po miesiącu stosowania jestem bardzo zadowolona, ponieważ w znacznym stopniu poprawiła się kondycja mojej cery. W ostatnim czasie wpadłam w szaleńczy wir pracy, toteż na pielęgnację nie pozostało wiele czasu. Z powodu stresu pojawiły się bardzo widoczne zmarszczki, ale na szczęście udało mi się chociaż w jakimś stopniu zniwelować. Krem ma delikatną konsystencję, przyjemnie napina, a w te upały dodatkowo odrobinę chłodzi, a przy tym wszystkim nie zbiera zbędnej wody.



Krem na noc
Pojemność: 50 ml
Cena: ok. 27 złotych

Kto mnie zna ten wie, że kremy na noc to moja ogromna zmora. Kleją się do poduszki, po nałożeniu jest mi gorąco,  a twarz zaczyna swędzieć, bo czuję, że nie oddycha. W tym przypadku miło się zaskoczyłam. Lekka formuła sprawdzi się idealnie na letnie noce. Zawsze czekam aż wchłonie się do samego końca, żebym po prostu go nie czuła. Nowatorski kompleks probiotyczno-olejowy sprawia, że nasza cera jest nawilżona i uelastyczniona. Jeśli będziemy stosować ten krem na noc to gwarantuję, że w dzień szkodliwe czynniki środowiskowe będą miały na naszej skórze barierę nie do przejścia. Krem ten może być stosowany do każdego rodzaju cery. Dodatkowo uzupełniana jest bariera lipidowa skóry, a więc mamy pewność, że jest dobrze chroniona o każdej porze dnia i nocy!



Serum naprawcze
Pojemność: 15 ml
Cena: ok. 25 złotych

Nigdy nie mogę wykończyć żadnego serum do samego dna. Dzieje się tak, ponieważ ich pojemność zwykle przekracza moje możliwości, a później zaczynam już kolejną serię. Tym razem jest inaczej. Stosowałam to serum każdego dnia rano i wieczorem - przed nałożeniem kremu. I chociaż jest ono przeznaczone dla osób nieco starszych, to jednak czułam, że u mnie może sprawdzić się najlepiej! Silne napinanie i regeneracja naskórka były odczuwalne już po chwili od nałożenia. Wydaje mi się, że produkt ten intensywnie nawilża skórę przez co jest świeża, pobudzona i przyjemna w dotyku. Naprawdę, przy regularnym stosowaniu widać sporą różnicę! Polecam wszystkim wypróbowanie tego cuda!



Krem pod oczy
Pojemność: 15 ml
Cena: ok. 24 złote

Tę perełkę zostawiłam sobie na sam koniec. Jak już wcześniej pisałam ostatnio prowadzę aktywny tryb życia - wcześnie wstaję, późno chodzę spać, a w dzień mam naprawdę mnóstwo pracy. Toteż każdego ranka boję się, że obudzę się z worami pod oczami, których niczym nie da się zatuszować. Teraz, gdy mialam to serum naprawdę nie miałam takich problemów. Organiczny olejek z awokado głęboko natłuszcza i nawilża - tak pisze producent. I dokładnie się z tym zgadzam, bo naprawdę przy regularnym stosowaniu jest to zauważalne. Naczynia krwionośne są uszczelnione, dzięki czemu skóra pod naszymi oczami jest ściągnięta i ukojona. Jeśli Wasza cera jest wrażliwa, a zmagacie się z podobnymi problemami to z pewnością musicie wypróbować to cudo! Chętnie będę do niego wracać w przyszłości, zresztą moja mama także!