773. PRZEGLĄD SUKIENEK BONPRIX

 Dzień dobry!

Jestem, mam się dobrze i już nie obiecuję, że wracam na stałe tutaj, bo jak tylko coś takiego powiem to przestaję wrzucać nowe wpisy. Zresztą mam kilka pomysłów, by nieco urozmaicić bloga. Ostatnio dodawałam jedynie stylizacje, chociaż wiem, że najwięcej wyświetleń mają wpisy z recenzjami. Dodatkowo zawsze wrzucałam tylko jeden schemat, a dziś pozwolę sobie na przegląd sukienek ze sklepu bonprix. 

Zamówiłam trzy, całkiem różne propozycje. Chciałam, żeby każda z Was znalazła dla siebie inspirację. Zacznę od mojej ulubionej. Cudowna mini z bufiastymi rękawami i pięknym, kwiatowym printem. W niej czułam się jak milion dolarów. Ma dość sztywny materiał, ale dzięki temu pięknie się układa. Jest bardzo wygodna, oddychająca i ma w sobie to coś. Jak tylko zobaczyłam ją na stronie nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Wylądowała w moim koszyku dosłownie w sekundę. I chociaż niby nie jestem przekonana do kolorów w stylizacjach to czerwień z różem wygląda tutaj zacnie!



A tutaj sukienka, w której najpierw zobaczyłam Karolinę Pisarek. Wyglądała w niej olśniewająco, a sama sukienka zwracała uwagę. Długość maxi, lekki materiał, dobra jakość. Wiedziałam, że zaprezentuję ją w jakimś sielskim klimacie. I złapałam piękne miejsce pośrodku niczego. Do tego wianek i sielska stylizacja gotowa. W tym wydaniu czułam się bardzo swobodnie. Taka chyba moja natura. Do sukienki założyłam białe trampki, bo właściwie nie wiedziałam co powinnam tam skompletować. W samochodzie miałam jeszcze na wszelki wypadek sandałki, gdybym chciała bardziej dziewczęcego i letniego klimatu. Z powodzeniem można jednak ubrać do tej sukienki katanę jeansową, dzięki czemu uzyskamy stylizację na nadchodzącą jesień.

(link przeniesie Cię do strony z sukienką) 




Ostatnia perełka to żółta, bawełniana sukienka. Zamówiłam ją, bo spodobał mi się jej kolor. Przypomina mi słoneczne lato, beztroski urlop. Jeśli spytacie mnie czy jestem z niej zadowolona to bez wahania odpowiem, że tak. Przyjemny materiał, ładnie się układa, nie gniecie się, nieco przylega do ciała, ma odpowiednią długość. Wprost wymarzona sukienka dla mnie. Oczywiście muszę zaznaczyć, żebyście nie dali się zwieść rozmiarówce. Tutaj wybrałabym rozmiar mniejszą, bo wydaje mi się, że wtedy góra mogłaby się lepiej ułożyć.

(link przeniesie Cię do strony z sukienką)



Moim absolutnym hitem i tak jest sukienka z pierwszego zdjęcia. Bufiaste rękawki robią całą robotę, a wdzięczny wzór pozwala czuć się swobodnie i dziewczęco. Niemniej jednak żadnej z tych sukienek niczego nie brakuje, toteż wszystkie zostaną w mojej szafie na dłużej!

Komentarze

Copyright © Patrycja Hoffmann