7 stycznia 2018

561. SYNCHROLINE

Dziś przychodzę do Was z recenzją kosmetyków marki Synchroline. Dużo czytałam na temat tych kosmetyków w Internecie i chociaż jeszcze niewiele osób je zna, to myślę, że warto się z nimi zapoznać. Jakie mam doświadczenia z marką Synchroline? Co przypadło mi do gustu najbardziej? Czy faktycznie te kosmetyki działają i czy warto po nie sięgnąć? Jak je stosować i jak dobrać je do potrzeb naszej skóry? Zapraszam Was do przeczytania kilku słów ode mnie po dwóch miesiącach stosowania wybranych kosmetyków!


Intensywny tryb życia wcale nie musi odbijać się na naszej twarzy! 
Swoją kurację rozpoczęłam od 30 dni z serum Synchrovit C z 10% zawartością kwasu askorbinowego w formie liposomowej. Tak, wiem, brzmi to bardzo skomplikowanie, dlatego powiem Wam o nim swoimi słowami - to po prostu serum, które przyrządzamy samodzielnie. W małej, żółtej buteleczce należy przekręcić zakrętkę, w której znajduje się witamina C i dokładnie wymieszać (wstrząsnąć) zawartość, a następnie założyć aplikator. Następnie przez 10 dni możemy używać tego kosmetyku, ponieważ przez ten czas nie traci swoich właściwości. Produkt należy trzymać w ciemnym i najlepiej chłodnym miejscu. Po 10 dniach powinniśmy sporządzić nowy roztwór z kolejnej buteleczki. Kuracja w moim wieku powinna trwać 30 dni i być stosowana na noc. Dokładnie ze wskazaniami stosowałam serum przez miesiąc. Składniki aktywne sprawiły, że przez pierwsze kilka dni byłam trochę niepewna tego, co sie dzieje - skóra delikatnie mrowiła i było to dość dziwne uczucie. W niektórych miejscach na twarzy widać było delikatne złuszczanie naskórka (wywołane kwasem askorbinowym), ale w niczym to nie przeszkadzało. Najważniejsze jest jednak działanie i to, co zapewnił mi ten kosmetyk.  Moja twarz od dłuższego czasu wyglądała na zmęczoną, szarą i smutną. Zależało mi na tym, by w końcu wyglądała świeżo i radośnie! I... prawdopodobnie się udało! Skóra jest zadbana, ma poprawiony koloryt, nie jest już szara i ponura. Nabrałam kolorów, moja twarz jest wypoczęta, rozświetlona i delikatna. Pierwsze zmarszczki przy oczach również widocznie się zmniejszyły! Dawno nie wyglądałam tak promiennie, a to dopiero połowa z dwumiesięcznej kuracji! 
3 x 5 ml (czyli tyle, ile potrzebujecie do kuracji miesięcznej) to koszt ok. 80 złotych. 


Po nocnej pielęgnacji czas na coś na dzień! 
Aknicare krem do cery tłustej z peptydem nowej generacji GT peptide-10! Znów brzmi dość tajemniczo, ale już wszystko wyjaśniam. Krem stosowałam przez 30 dni na dzień i od razu powiem, że dzięki niemu zniknęły wszystkie złuszczone miejsca powstałe przy kuracji Synchrovitem C. Ten krem sprawdzi się przede wszystkim u osób, które mają problematyczną skórę. Wszelkiego rodzaju przetłuszczanie w strefie T przejdzie do historii, a różnego rodzaju "niespodzianki" znikną z naszej twarzy. Bardzo dobrze reguluje powstawanie sebum, dzięki czemu można go spokojnie stosować nie tylko jako krem, ale też jako bazę pod makijaż. Szybko się wchłania, nie ściąga, ale daje uczucie porannego orzeźwienia! Nie wysusza skóry twarzy, dzięki zawartości kwasu hialuronowego, dba o nią i chroni. Ma działanie przeciwbakteryjne, a dodatkowo chroni przed powstawaniem zaskórników! Wydawać by się mogło, że jeden krem nie może mieć aż tyle zalet - a jednak!  Przeciwdziała powstawaniu stanu zapalnego, co może być szczególnie ważne dla osób, które posiadają skórę trądzikową. Krem nie zawiera antybiotyku ani retinoidów! Gdybym sama miała ocenić działanie tego produktu po miesiącu używania na pewno jestem zaskoczona jego pozytywnym wpływem na moją skórę. Szybko zniknęły mi zaskórniki, skóra się nie zapycha i może oddychać od razu po nałożeniu kremu! I bardzo się cieszę, że zapomniałam o przetłuszczaniu się skóry! Dobrze rozprowadza się na twarzy, ma lekką, dość rzadką konsystencję i jest naprawdę wydajny! Przez miesiąc używania zostało mi pół tubki produktu. 
Krem zamknięty w tubce o pojemności 50 ml.



Trzeba zadbać też o okolice oczu i ust!
Terproline to krem uelastyczniająco-ujędrniający, który dba o okolice oczu i ust. Wiecie jak to jest, kiedy budzicie się rano, a ciemne, duże worki pod oczami nie chcą się ukryć nawet pod makijażem, a podkład roluje się w miejscu tzw. "kurzych łapek"? Co może pomóc? Właśnie ten krem, który reguluje proces produkcji kolagenu. Skóra wokół oczu i ust zasługuje na odrębną pielęgnację, ponieważ wymaga intensywnego nawilżenia, które poprawi jej elastyczność i jędrność, a także wpłynie na wygładzenie. Osobiście nie jestem fanką zabiegów medycyny estetycznej, dlatego też staram się odrobinę "poprawić" dzięki działaniom kosmetyków. Spłycenie pierwszych zmarszczek, które pojawiają się na mojej twarzy, nawilżenie i napięcie w kącikach oczu i ust to był mój priorytet i właśnie tego oczekiwałam od produktu, który testowałam. Krem może być stosowany nawet dwa razy dziennie, szybko się wchłania, jest delikatny, ma jedynie kremowy zapach (brak perfumowanych dodatków). Z pewnością zakupię jeszcze niejedno opakowanie zarówno dla mnie jak i dla mojej mamy, bo przyda nam się odrobina nawilżenia, ujędrnienia i odnowy warstwy naskórka!
Podłużna tubka zawiera 15 ml kremu.


Jeszcze kilka słów o marce Synchroline!
Cenię sobie takie marki, które dbają o bezpieczeństwo, zwracają uwagę na podejście naukowe i innowacyjne rozwiązania. Dermokosmetyki i wyroby medyczne Synchroline zostały dokładnie przebadane w warunkach laboratoryjnych i klinicznych. W produktach nie znajdziemy parabenów ani dodatkowych substancji zapachowych, dzięki czemu zagwarantowaną mamy najwyższą skuteczność! Synchroline posiada 24 międzynarodowe patenty, a także wiele publikacji w prestiżowych pismach medycznych. 

  

31 komentarzy:

  1. Nie znałam wcześniej tej marki, wydaje się bardzo wiarygodna i rzetelna w swoich produktach!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie mialam, ale recenzja mega zachecajaca ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz spotykam się z kosmetykami tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo nie słyszałam o tej firmie! Fajnie dowiedzieć się czegoś na jej temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie wubróbuję coś nowego :) Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś czas temu zetknęłam się z tą marką w drogerii Super Pharm i takim sposobem udało mi się wypróbować już chyba 3 ich serie. Uważam, że mają kosmetyki bardzo dobrej jakości.Tych, które zaprezentowałaś, jeszcze nie testowałam, ale chętnie to zrobię. :) Całuję, Jo

    OdpowiedzUsuń
  7. These products look really nice. Would love to try them
    www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
  8. Those products seem like a must try! xx

    Andreea,
    http://couturezilla.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. jak dla mnie ciekawa firma aczkolwiek kosmetyki bardzo drogie niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam wcześniej o tej marce, bardzo ciekawe produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Great review!
    Have a nice evening!
    Gil Zetbase

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tej marki ale Twoja recenzja jest tak zachęcająca, że chyba zapoznam się bliżej z ich produktami.

    OdpowiedzUsuń
  13. O wcześniej o niej nie slyszalam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znałam tej marki ale brzmi naprawdę nieźle ☺💞
    Zwłaszcza to serum mnie najbardziej zaciekawiło☺
    Obserwuje ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  15. Kojarzę tę markę, chyba nawet miałam kiedyś jakąś próbkę, jednak masz rację, wciąż szerzej jest nieznana. I naprawdę, brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy dotąd o tej marce nie słyszałem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy wpis, warto poznawać nowe marki i skuteczne produkty. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. This cream sounds good
    www.alessandrastyle.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam większe zaufanie do dermokosmetyków. Powiem szczerze, że o tej marce nawet nie słyszałam! Ten krem na dzień mnie zainteresował, ponieważ mam skłonność do zaskórników.

    OdpowiedzUsuń
  20. Marka jest mi kompletnie obca ale zachęciłaś mnie do jej zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe produkty, nigdy wcześniej o nich nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam inne produkty tej marki i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  23. I’m not that much of a internet reader to be honest but your
    blogs really nice, keep it up! I'll go ahead and
    bookmark your website to come back later. Many thanks

    OdpowiedzUsuń
  24. Great photos! ♥

    janalukic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. to serum z witaminą C jest genialne, preparat pod oczy też dobrze się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wonderul post darling, so nice,original and interesting!
    I just follow the blog, follow back?
    Kisses
    https://elenabienvenido.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń

"W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa klienta użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa są udostępniane Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować." Wchodząc na mojego bloga akceptujesz te zasady oraz Politykę Prywatności Google.