178. Stylizacja w deszczu.

Dzisiaj umówiłam się na zdjęcia z Arletą, ale oczywiście cudowne błędy w komunikacji, jakiś pan od gazu, czekanie nie pod tym wyjściem i przede wszystkim okropny deszcz prawie pokrzyżował nam plany. Ale... Dziś mam dla Was cudowne zdjęcia - nie chodzi o samą stylizację (tak,gumka do włosów na ręce to również dobry element stylówy), ale o piękne zdjęcia. Sami zobaczcie!









buty - pantofelek24
spodnie - nn
bluzka - allegro
kopertówka H&M
bransoletki - FLORArt

177. "Nim nadejdzie lato" - z cyklu moje postanowienia.

Tak jak obiecałam - dziś będzie mnóstwo czytania. Pozwolę sobie zacząć wpis od małego wstępu. Od zawsze lubiłam książki, ale tylko takie, które sama sobie wybrałam. Nigdy nie czytałam lektur. Wiem, teraz daję zły przykład wszystkim uczniom, którzy czytają mojego bloga. Ale nie ukrywam tego. Naprawdę - zazwyczaj czytałam pierwszych kilka stron, trochę streszczeń i było z głowy. Za to książki, które sama wybieram, bez żadnego przymusu, bez terminu, który mnie ogranicza zawsze były moją małą odskocznią od problemów i obowiązków. Często zamiast robić coś pożytecznego siadam i czytam. Zawsze słucham kazania "nie zrobiłaś tego, tamtego", a ja tylko odpowiadam "już, już" i na kolejną godzinę odpływam z książką w ręku. Najgorzej jest, kiedy kończy się książka, którą uwielbiam. Bardzo tego nie lubię. Nie chcę rozstawać się z jej bohaterami, chciałabym wiedzieć co stało się z nimi dalej. Moim książkowym faworytem jest "Samotność w sieci". Czytałam tę książkę 11 razy, za każdym z takim samym zainteresowaniem i oczekiwaniem. Wymieniłam również kilka słów z Januszem Leonem Wiśniewskim, a maile te zachowałam głęboko, żeby nikt nie odkrył tej tajemnicy. Ale nie o tym miało być dzisiaj.



"Nim nadejdzie lato" Erich Maria Remarque
Wydawnictwo Rebis, kupiona w Empik.com za 39.99, najtańsze widziałam na allegro za 26.50.
Do tej książki miałam dwa podejścia. Pierwsze jakiś rok temu, ale wydała mi się nudna, bez konkretnej akcji, więc po kilkunastu stronach przestałam ją czytać. Kilka dni temu wróciłam do tej książki i chyba nie żałuję. Chyba, bo nie umiem dokładnie powiedzieć jaka jest ta książka. Opowiada o pięknej, powojennej miłości. Wzrusza, zachwyca, ale też momentami nudzi i niestety nie zaskakuje. Niemniej jednak czyta się ją lekko, jest dużo dialogów, a mało ciężkich opisów. Początek książki to życie w sanatorium, szpitalu czy jak kto woli - umieralni. Smutna egzystencja pensjonariuszy, którzy posiadają jedynie traumatyczne przeżycia z drugiej wojny światowej. Mnóstwo pięknych słów, czarujące dialogi, piękne, dekoracyjne epitety autora. Być może powieść wydaje mi się zbyt staroświecka, bo napisana w 1961 roku, jednak ma w sobie urok, którego obecne książki już nie posiadają. Nie wiem czy wrócę do tej książki - być może tak, za kilka lat, kiedy sentymentalnie będę chciała poczytać o tym, jak mężczyzna zaprasza koleżankę bezinteresownie na kolację, jak daje jej kwiaty bez powodu i jak odsyła rękawiczkę, bo zostawiła ją w barze, w którym razem byli. 

Mało tu cech recenzji, ale książka jest ciężka do zdefiniowania. Jeśli przeczytacie - na pewno będziecie wiedzieli dlaczego.

176. Koronka, eko-skóra i szpileczki.

Pamiętacie mój wpis "Pokaż nogi wiosną"? Kontynuując go przygotowałam kolejny wpis ze spódniczką. Jestem bardzo zadowolona z tego połączenia. Spódniczka i kurtka ze skóry ekologicznej, koronkowa bluzka, czarne szpilki oraz cukierkowe dodatki - torebka i bransoletka. 









buty- shoelook
spódniczka - nn
bluzka - allegro
kurtka - attentif
bransoletka - KowiArt
torebka - TUTAJ


Ostatnio zauważyłam, że bardzo mało tutaj piszę - być może przez brak czasu, albo... Właściwie sama nie wiem. Dlatego przygotujcie się na recenzję pewnej książki, którą aktualnie czytam. Wtedy obiecuję, że rozpiszę się i dam trochę radości tym, którzy lubią czytać :)

175. White Blazer

 Obiecana stylizacja z moim nowym żakietem. Bardzo mi się podoba jego fason, sprawdzi się idealnie w wiosennych stylizacjach. Biały, uniwersalny kolor pasuje do wielu zestawień, więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko przygotowywać kolejne outfity.  Dziś biel połączyłam z pomarańczem. Myślę, że wyszło świeżo, sportowo i wygodnie.












żakiet - sheinside
t-shirt - C&A
jeansy - daisy
tenisówki - H&M
torebka - nn
zegarek - slapwatch

174. New in :)

Słoneczko gdzieś się schowało, a ja siedzę sobie przed komputerem myśląc co mogłabym dzisiaj zrobić. Planuję trochę poszperać w notatkach, przygotować się do kilku kół i oddać pracę na ewolucję wyrazu. Dawno nie dodawałam również tutaj żadnego wpisu, więc dziś pokażę Wam moje nowości, które na pewno w najbliższym czasie zobaczycie na blogu.

(fot. sheinside.com

Cudowny żakiet boyfriend. Urzekły mnie w nim rękawy o długości 3/4, krój, brak guzików oraz kolor. Idealnie sprawdzi się do wiosennych stylizacji, w których na kurtkę będzie za ciepło, a na taki żakiecik w sam raz. Jestem z niego bardzo zadowolona i właśnie w najbliższym czasie  będziecie mogli zobaczyć z nim stylizację. A co Wy o nim sądzicie? Czy znalazłby miejsce w  Waszej szafie? Nadaje się do wiosennych stylizacji?
Link do tego konkretnego żakietu znajdziecie tutaj: WHITE BOYFRIEND BLAZER


(fot. KowiArt)

Kolejną nowością jest przepiękna bransoletka z KowiArt. Jest delikatna, ładnie prezentuje się na nadgarstku. Doskonale będzie pasować do jasnych stylizacji w pastelowych kolorach. Chętnie będę ją łączyć z innymi, złotymi dodatkami. Polecam każdemu bardzo serdecznie.



Trzecia nowość w mojej szafie. Piękna baleriny, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Gdy je zobaczyłam nawet nie przeglądałam dalej asortymentu sklepu, ponieważ wiedziałam, że muszę je mieć w swojej szafie. Mają delikatny, zaokrąglony czubek pokryty złotą blaszką. Na stopie prezentują się niezwykle zgrabnie toteż w dziewczęcych stylizacjach sprawdzą się wyjątkowo dobrze. 

(fot. yamira.pl)

W kobiecych kuferkach, pudełeczkach biżuterii nigdy za wiele. Tym bardziej ekskluzywnej biżuterii. Z przyjemnością pokazuję Wam zatem dzisiaj przepiękną bransoletkę ze sklepu Yamira. Otrzymałam ją w eleganckim pudełku. Są to kamienie onyksu. Do tego ma przepiękne zapięcie, oraz małe, łączące kuleczki ze srebra. Na ręce prezentuje się  fantastycznie i na pewno z przyjemnością ją będę nosić. 

(fot. Metka

Ostatnią z moich nowości jest tunika w kolorze miętowym z czarnym nadrukiem. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju bluzki, bo to wygodne i zawsze modne. Lubię rzeczy praktyczne, które pozwolą mi zawsze czuć się dobrze. Jest również wykonana z bardzo dobrego materiału, który pozwala skórze oddychać i nie czujemy się w tej tunice jak w plastikowym kaftanie. Mam nadzieję, że kiedy przygotuję stylizację również Wam przypadnie do gustu. 



173. Pokaż nogi wiosną!

Postanowiłam, że skoro mamy wiosnę to zaprzyjaźnię się ze spódniczkami. Zazwyczaj chodzę w spodniach, co pewnie zauważyliście na blogu. Jednak czasami staram się przełamać moje przyzwyczajenia i pokazać coś nowego. W dzisiejszej stylizacji pokażę wam moją karmelową spódniczkę i ulubioną bluzeczkę z siateczką. Co powiecie na tą stylizację?










buty - nn
zegarek - ayame
bluzka - kobietaimoda.pl
bransoletka - neuf bijoux
spódniczka - atmosphere
torebka - wholesale-dress