834. LETNIA SUKIENKA JJSHOUSE

 Sukienki midi to mój wybór na letnie spotkania z przyjaciółmi. Doskonale się czuję w takich zwiewnych sukienkach, które można założyć do trampek, sandałków, czy mokasynów. Czuję się w nich naprawdę świetnie. 

Jakiś czas temu przyjechały do mnie sukienki z JJsHouse, a ta zielona w drobne kropki okazała się być moim faworytem. Idealnie  się układa, jest zwiewna i lekka, a ponadto to doskonała stylizacja na ciepłe, letnie dni. Dopełniłam ją kapeluszem i letnim kuferkiem, ale widzę ją także ze złotymi dodatkami, pięknym upięciem i sandałkami na obcasie. Wtedy będzie stanowić idealną stylizację na wesele.

Sukienkę znajdziecie pod TYM linkiem, a na hasło Patrycja0424 otrzymacie 10% rabatu!



806. BONPRIX - ULUBIONY KOMPLET

 Ten komplet był moim ulubionym letnim zestawem! Uwielbiam go i uważam, że wygląda świetnie, a jeśli ktoś z Was jeszcze wyjeżdża na wakacje w jakieś ciepłe miejsce to koniecznie polecam! Ma zwiewny materiał, pięknie się układa i jest niesamowicie wygodny! W połączeniu z klapeczkami i torebką wygląda znakomicie. Zresztą sami się przekonajcie! 

787. JEANSY POCHLAPANE FARBĄ

 Każde zdanie, które tutaj teraz napiszę pewnie wyda się błahe. Staram się jednak być silna, by mieć później energię na pomaganie, w końcu bierzemy udział w prawdziwym maratonie pomocy, jesteśmy na samym początku. To jedyne słowa, które tu napiszę odnośnie do obecnej sytuacji. Chcę, by to miejsce było moją oazą, przystanią w której oddycham.

Na dziś jeszcze nieco zimowa stylizacja. W końcu oficjalnie nie ma jeszcze u nas wiosny, a temperatury za oknem mocno zaskakują, mimo tego, że coraz częściej świeci słońce. Dla mnie jednak niezbędny element jakim jest czapka towarzyszyć mi bedzie zapewne jeszcze bardzo długo. Największą uwagę zwracają jednak spodnie. Jeansy pochlapane różnymi kolorami farby są wprost idealne do wprowadzenia odrobiny wiosny. Już od pierwszego zobaczenia wiedziałam, że i tak wylądują w mojej szafie. Noszę je aż nazbyt często, ale to jeden z tych modeli, które są ponadczasowe i pasują do wszystkiego. 

786. GDZIE TA WIOSNA?

Lubię zimę. Niezaprzeczalnie jest u mnie na drugim miejscu, zaraz po jesieni. Ale... no właśnie. Lubię zimę, kiedy jest śnieg i świeci słońce. Obecnie jednak okropne wiatry, mocny, zacinający deszcz dają mi się we znaki. To nie jest pogoda jaką lubię. Zresztą w tej chwili nie lubię niczego, bo już cały tydzień jestem chora i marudna. Nie mam pojęcia jak domownicy ze mną wytrzymują.

Marzę o tym, żeby nadeszła wiosna. Gdzie ona jest? Gdzie jest to piękne słoneczko, delikatny, ciepły wiaterek? Chcę już wychodzić z pracy, kiedy na dworze będzie jeszcze jasno. Chodzić na spacery do parku z kubkiem herbaty w ręce. Zakładać okulary przeciwsłoneczne, chroniąc oczy przed pierwszym, mocnym słońcem w tym roku. Czy jeszcze długo będzie trzeba czekać? Na razie wskakuję w jeszcze zimowe ubrania, więc spójrzcie niżej na stylizację, którą przygotowałam.

Dresy ostatnio towarzyszą mi coraz częściej. Luźne, duże bluzy to coś, w czym czuję się najlepiej. Chowam się, chowam zimowe jeszcze ciało pod warstwami materiału. Ciekawe, czy razem z wiosną wymienię zimową oponę wokół brzucha na tę letnią? Zobaczymy!