833. LETNI ZESTAW Z BIGSTAR SHOES

 Muszę Wam  się do czegoś przyznać - nie lubię chodzić w krótkim rękawku, a tym bardziej w bluzkach, czy sukienkach na naramkach. Zawsze starannie osłaniam ramiona i ręce, żeby przypadkiem nie usmażyć się na słońcu. Niestety łapie mnie tak szybko, że później czuję tylko ból i cierpienie! 

Dlatego też często zakładam katany jeansowe latem. I chociaż pewnie niejedna z Was stwierdzi, że tak nie da się funkcjonować to zapewniam Was, że się da i to bardzo dobrze. Dzisiejsza stylizacja jest właśnie moją letnią wariacją na temat jeansu. Połączyłam go z topem oraz wygodnymi butami marki BigStar Shoes. Przyznaję, że robię w nich kilometry, a miękka wkładka w środku, która zapamiętuje stopę to dla mnie absolutny hit! No i pasują do jeansu perfekcyjnie


768. CZARNA SUKIENKA BEE COLLECTION

 Pewnie powiecie mi, że zasługuję na naganę za tak długą nieobecność. I macie w pełni rację. Niestety przygotowania ślubne pochłonęły mnie w zupełności i nie było sposobności na dodanie nowych wpisów. Zresztą po drodze odbyło się spotkanie blogerek i influencerek, które organizowałam, a w między czasie tworzę ebooka na szczytny cel. Myślę, że moje małe usprawiedliwienie wystarczy. W ramach ogromnych przeprosin dziś tworzę zaległe wpisy i zasypię Was ich ilością w nadchodzących dniach. Mam nadzieję, że to sprawi Wam dużo radości. 

Zacznę od czarnej sukienki, którą otrzymałam już jakiś czas temu. Marka Bee Collection tworzy cudowne, niepowtarzalne ubrania, a więc każda z nas znajdzie tam coś dla siebie. Kreacje szyte są w Polsce, a dokładniej w pracowni Łodź. Koniecznie wklikajcie sobie tę markę czy to na facebooku, czy też na instagramie i zobaczcie te cuda. Ja na przykład ogromnie lubię ubrania, które są szyte w naszym kraju. Uważam, że osoby, które je tworzą wkładają całe serce w ich tworzenie! Do tego większość z nich jest niepowtarzalnych, co jeszcze bardziej mnie przekonuje. A Wy lubicie polskie produkty?


758. DESZCZOWA WIOSNA

 Kto by się spodziewał, że wiosna będzie nam płatać takie figle? Raz słońce, raz deszcz, jeszcze innym razem śnieg. Chyba wszystko się pomieszało ostatnio. Kiedy robiliśmy te zdjęcia strasznie lało. Idąc na miejsce pobrudziłam buty, zapomnieliśmy jakichkolwiek chusteczek, żeby je wytrzeć, nie mieliśmy też parasola. Deszcz nie miał litości, włosy zaczęły mi się puszyć, a do tego zrobiło się dziwnie zimno. To zdecydowanie nie były łatwe zdjęcia.

Ja za to łatwo się nie poddaję i... myślę, że dobrze, bo coś z tego wyszło. Naprawdę lubię te zdjęcia. Przede wszystkim lubię bluzę - przypomina mi ciepłe, wiosenne dni. Lubię taką kolorystykę. Podobają mi się też jeansy - mój nowy nabytek (tak samo jak bluza!) z Szachownicy. Ładnie się dopasowują, są elastyczne i mają idealną długość. Czapka za to ma jakieś 6 lat, pochodzi z działu męskiego i noszę ją za każdym razem, gdy moje włosy mówią "nie dziś". Na koniec buty, w kolorze prawdziwej śmietany ze złotymi dodatkami. Wygodne, że aż chce się chodzić. To z kolei najnowsza kolekcja marki Deichmann.

To co, podoba się Wam moja stylizacja?