790. WIOSENNA ENERGIA Z GOODLOOKIN

 Czas chyba na mały powiew wiosny! Wiem, że moje stylizacje zahaczają jeszcze odrobinkę o te zimowe, ale ostatnio pogoda lubi nam płatać niemałe figle. Dlatego też z przyjemnością publikuję zdjęcia w kurteczkach, czy płaszczykach. Mam nadzieję, że to Wam nie przeszkadza, bo przecież ani Wy ani ja nie lubimy marznąć, prawda? Zresztą ja jestem takim zmarzluchem, że rano noszę jeszcze szalik do pracy, nigdy nie zapominam też o czapce i podkoszulce. Nic na to nie poradzę, po prostu lubię ciepełko!

786. GDZIE TA WIOSNA?

Lubię zimę. Niezaprzeczalnie jest u mnie na drugim miejscu, zaraz po jesieni. Ale... no właśnie. Lubię zimę, kiedy jest śnieg i świeci słońce. Obecnie jednak okropne wiatry, mocny, zacinający deszcz dają mi się we znaki. To nie jest pogoda jaką lubię. Zresztą w tej chwili nie lubię niczego, bo już cały tydzień jestem chora i marudna. Nie mam pojęcia jak domownicy ze mną wytrzymują.

Marzę o tym, żeby nadeszła wiosna. Gdzie ona jest? Gdzie jest to piękne słoneczko, delikatny, ciepły wiaterek? Chcę już wychodzić z pracy, kiedy na dworze będzie jeszcze jasno. Chodzić na spacery do parku z kubkiem herbaty w ręce. Zakładać okulary przeciwsłoneczne, chroniąc oczy przed pierwszym, mocnym słońcem w tym roku. Czy jeszcze długo będzie trzeba czekać? Na razie wskakuję w jeszcze zimowe ubrania, więc spójrzcie niżej na stylizację, którą przygotowałam.

Dresy ostatnio towarzyszą mi coraz częściej. Luźne, duże bluzy to coś, w czym czuję się najlepiej. Chowam się, chowam zimowe jeszcze ciało pod warstwami materiału. Ciekawe, czy razem z wiosną wymienię zimową oponę wokół brzucha na tę letnią? Zobaczymy!