7 listopada 2013

236. Ostatnia spowiedź, tom II.

Nie lubię statystyki, bo ona pokazuje, że w Polsce z czytaniem dla przyjemności jest słabo. Nie lubimy czytać, bo wolimy usiąść przed telewizorem czy komputerem. Zawsze są miliony ważniejszych spraw. Jest mi wstyd, bo czasami też tak mam. Staram się jednak co miesiąc czytać jedną książkę wyłącznie dla przyjemności. Na razie mi się to udaje. W zeszłym miesiącu padło na "Ostatnią spowiedź", tom II.


Kilka miesięcy temu pisałam o tomie I. Książka bardzo przypadła mi do gustu, gdyż bardzo lubię historie miłosne. Nie zdradziłam zakończenia, ale sama przeżywałam je przez kilka dni. To co czytam wywołuje u mnie naprawdę duże emocje, dlatego nie dziwcie się, kiedy będziecie czytać o różnych reakcjach na poszczególne sceny. Bardzo długo czekałam na II tom, bo wiedziałam, że tam rozwieją się wszystkie moje wątpliwości. Chociaż stresowałam się, gdyż życie głównych bohaterów pochłonęło mnie w całości, to cierpliwie wyglądałam listonosza z nową książką. Gdy już ją dostałam pochłonęłam ją w UWAGA jeden dzień. 


Przez pierwsze kilka rozdziałów tak naprawdę nie do końca wiedziałam co się dzieje, gdyż wiele sytuacji szło nie po mojej myśli. Podobało mi się jednak to, że zostały również rozwinięte wątki postaci drugoplanowych. Autorka przekazując emocje bohaterów nie pisze skomplikowanym językiem. Stara się, aby książka była zrozumiała zarówno dla młodzieży jak i osób dorosłych. Każdy znajdzie tam coś dla siebie - problemy sercowe, seks, pobyt w szpitalu, sława, rodzina. Tematyka tej książki jest ogromna, jednak wszystkie wątki mają sens i są jedną spójną całością. Nie polecam jednak czytania tomów w innej kolejności, ponieważ nie pozwoli Wam to zrozumieć sensu niektórych scen. Osobiście mam jedną ulubioną scenę i (o zgrozo!) nie jest to scena z Bradinem, co w moim przypadku jest bardzo dziwne, bo główny bohater zachwyca mnie swoją romantycznością i podejściem do swojej ukochanej. 


Z niecierpliwością wyczekuję ostatniego tomu. Fabuła książki jest po prostu dawką ogromnej adrenaliny, wywołuje u nas fale różnorakich emocji od wzruszenia, poprzez złość aż po irytację. Jeśli lubicie czytać wciągające książki z odrobiną romantyzmu to naprawdę powinniście sięgnąć po tę książkę. Na pewno się nie zawiedziecie!

Recenzja przygotowana dzięki uprzejmości profilu Ostatnia Spowiedź.