9 września 2013

220. Kosmetyki FLOSLEK, część II.

Dziś kolejne recenzje kosmetyków FLOSLEK. Powiem Wam, że bardzo polubiłam tę markę. Nie powiem, że jest idealna, bo ideałów po prostu nie ma, jedne kosmetyki są lepsze, inne gorsze, ale z całą przyjemnością testuję je i zaraz opowiem co mi się podoba, a co nie do końca zdobyło moje serce.

Zacznijmy od płynu zmiękczającego naskórek, odciski i zrogowacenia Dr Stopa. Moim zdaniem stopy zawsze powinny być zadbane. Odrzuca mnie, kiedy ktoś ma popękane, żółte pięty i paraduje z bosymi nogami. Naprawdę nie lubię tego widoku. Tym bardziej, że wystarczy kilka szybkich czynności i naprawdę można zadbać o swoje stopy przy minimum wysiłku. Co daje nam płyn zmiękczający? Przede wszystkim zmniejsza szorstkość naskórka, intensywnie nawilża oraz zmiękcza i wygładza skórę na stopach (przede wszystkim na piętach). Nie do końca wierzę w takie cudowne preparaty, które mają tak po prostu pomóc. No i jestem dość zaskoczona. Dwie krople dziennie wystarczą, aby mieć naprawdę miękkie pięty! Moje stopy teraz naprawdę odżyły. Nie będę Wam opowiadać cudów, ale mogę jedynie zachęcić do zakupów. W końcu jesienią również przydadzą nam się ładne stopy, na przykład na basen. Wypróbujcie, a obiecuję, że się nie zawiedziecie. Nie lubię tylko zapachu tego preparatu, nie umiem go też zidentyfikować. Ogromnym plusem jest to, że Dr Stopa nie jest testowany na zwierzętach. 50 ml za 10.50 :)


Drugim kosmetykiem, o którym chciałabym trochę napisać jest AntiAcne - antybakteryjna pianka do mycia, dla skóry tłustej i mieszanej. Hmm, tak do końca nie wiem co o tym sądzić. Do usuwania makijażu używam mleczka, więc to zastosowanie nie zrobiło na mnie wrażenia. Zauważyłam drobną normalizację w wydzielaniu sebum oraz delikatne ściągnięcie porów. Pianka w żaden sposób nie wpłynęła jednak na zmiany trądzikowe. Ma bardzo fajny aplikator (pompkę), a wydobyć z niego można kremową piankę. Pachnie raczej mydlanie, bardzo delikatnie. Skóra na twarzy jest odświeżona i delikatna. Cena 15.92 za 250 ml. Polecam osobom, które mają problem z nadmiarem sebum do stosowania przed spaniem.



No i tutaj proszę o fanfary. Trzeci, najlepszy moim zdaniem kosmetyk, jaki testowałam przez ostatnie pół roku. Natural Body, Masło Do Ciała Wanilia Czekolada. Przede wszystkim muszę napisać o cudownym zapachu. Mogłabym cały dzień siedzieć i smarować się tym masłem. Cudo po prostu. Dodatkowo wspaniale nawilża skórę, wygładza ją i regeneruje. Jak możemy przeczytać na opakowaniu - uzupełnia niedobór lipidów. Osobiście zauważyłam, że skóra na moich nogach zrobiła się gładka, delikatna, no i co wieczór przepięknie pachnie, ale o tym chyba już pisałam.  Kosmetyk również nie jest testowany na zwierzętach. Zdecydowanie mój numer jeden jeśli chodzi o wszystkie moje kosmetyki. Dostępny  w siedmiu zapachach. Bardzo wydajny, używam już jakiś czas a w opakowaniu wciąż ta sama ilość. 22.60 za 240 ml. Na pewno kupię ponownie i serdecznie polecam każdemu, kto lubi piękne zapachy i dobre nawilżenie skóry!


Dziękuję Laboratorium Floslek za możliwość przetestowania kosmetyków i znalezienia moich faworytów. Jednocześnie zaznaczam, że w żaden sposób nie wpłynęło to na moją recenzję. 

8 komentarzy:

  1. fajne rzeczy ;)
    zapraszam do mnie ;) http://kosme-teria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałąm tych produktów ;) musze wypróbować <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to samo z widokiem niezadbanych stóp :D Nic gorszego od popękanych pięt. Z moimi też mam problemy, ale jednak cały czas stosuję coś żeby wyglądały, jak najlepiej :) Po Twojej recenzji już wiem, co muszę niebawem kupić :) Co do masła, ja ogólnie uwielbiam te bardzo pachnące i mogłabym smarować się ciągle, aktualnie mam o zapachu o owoców leśnych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej firmie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od siebie mogę polecić wazelinę ze świetlikiem. Rewelacyjnie działa na usta jak i porost rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja polecam żel pod oczy tej firmy:) działa cuda!

    OdpowiedzUsuń