774. NADCHODZI JESIEŃ

 Gadam o tym na okrągło, ale jesień to moja ulubiona pora roku. Uwielbiam, kiedy poranki są szare i chłodne, wprost kocham kiedy pada deszcz. Lubię czas, kiedy budzę się, gdy jest ciemno i kiedy wracam z pracy również w towarzystwie ciemności. Myślę, że jesień to taka magiczna pora roku. Wszyscy mówią, że jest smutna i depresyjna, a ja doskonale się w niej odnajduję. Nie wiem, być może taki mam charakter! Poza tym od razu przypominają mi się czasy studenckie. Momenty, kiedy ze znajomymi spotykało się każdego ranka przy automacie z kawą. Długie wykłady i spacery do domu w jesienne, szare wieczory. Koc, w który opatulało się stopy i litry herbaty wypite przy wspólnych rozmowach. Tęsknię do tego! 

Na dziś proponuję Wam też pierwszą, jesienną stylizację. Sweterek, który idealnie pasuje do różnego rodzaju spódniczek i sukienek. Spódniczka mini pełna tiulu nada nieco dziewczęcości. Kapelusz jako jeden ze stałych elementów moich stylizacji. I boho botki z frędzlami. Zestaw, który polubiłam od pierwszego założenia.

773. PRZEGLĄD SUKIENEK BONPRIX

 Dzień dobry!

Jestem, mam się dobrze i już nie obiecuję, że wracam na stałe tutaj, bo jak tylko coś takiego powiem to przestaję wrzucać nowe wpisy. Zresztą mam kilka pomysłów, by nieco urozmaicić bloga. Ostatnio dodawałam jedynie stylizacje, chociaż wiem, że najwięcej wyświetleń mają wpisy z recenzjami. Dodatkowo zawsze wrzucałam tylko jeden schemat, a dziś pozwolę sobie na przegląd sukienek ze sklepu bonprix. 

Zamówiłam trzy, całkiem różne propozycje. Chciałam, żeby każda z Was znalazła dla siebie inspirację. Zacznę od mojej ulubionej. Cudowna mini z bufiastymi rękawami i pięknym, kwiatowym printem. W niej czułam się jak milion dolarów. Ma dość sztywny materiał, ale dzięki temu pięknie się układa. Jest bardzo wygodna, oddychająca i ma w sobie to coś. Jak tylko zobaczyłam ją na stronie nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Wylądowała w moim koszyku dosłownie w sekundę. I chociaż niby nie jestem przekonana do kolorów w stylizacjach to czerwień z różem wygląda tutaj zacnie!


772. IDEALNA KANDYDATKA NA ŻONĘ

 Wiele razy słyszałam, że jestem idealną kandydatką na żonę. Że z takimi jak ja faceci się nie umawiają, tylko biorą ślub. Było to dla mnie nieco smutne, bo klasyfikowało mnie do kategorii "nudna kura domowa". Świetnie gotujesz, dokładnie sprzątasz, umiesz zrobić pranie i dobre wrażenie. Jak facet się wyszaleje to będziesz dla niego idealną partią. Problem był w tym, że ja... ja chciałam być tą dziewczyną, z którą ktoś się wyszaleje. Chciałam chodzić na imprezy do białego rana. Chciałam wyjeżdżać w spontaniczne podróże. Chciałam mieć ekstrawaganckie tatuaże i kolczyk (nie tylko) w wardze. Chciałam skakać ze spadochronem, spać nago na plaży i jeździć motocyklem. 

I wtedy pojawił się on. Człowiek, który wiedział, że boję się wody i postanowił zapisać mnie na kurs pływania. Mężczyzna, który zabrał mnie w walentynki na kebaba, którego mogłam popijać zimnym piwem. Facet, który wziął mnie na narty mimo tego, że nie potrafiłam postawić nogi w tych przedziwnych butach. Ktoś, kto wieczorem dotyka mnie tak lekko, jakbym była ze szkła, a w nocy chrapie tak głośno, jakby był niedźwiedziem. Mogę iść z nim na imprezę z muzyką techno i spacerować za rękę w parku do ćwierkania ptaków. Pozwolił mi na bycie niegrzeczną dziewczyną, szaloną kochanką, poukładaną narzeczoną. Spełnił każdą moją zachciankę, a ja postanowiłam, że chcę prać jego skarpetki do końca życia! 

Kiedy spełnił moje marzenie o tym, bym mogła się wyszaleć razem z nim, ja już nie chciałam się z nim umawiać, tylko po prostu wziąć ślub. Już za miesiąc, w towarzystwie najbliższych powiemy sobie tak.

JESTEM SZCZĘŚLIWA.


771. CZERWONA SUKIENKA Z ALIEXPRESS

 Mam tylko jedną czerwoną sukienkę w szafie. Jakoś tak wyszło, że ten kolor nigdy nie przykleił się do mnie na dłużej. Ale... odkąd mam sukienkę midi w groszki to naprawdę rzadko się z nią rozstaję. Uwielbiam ją za długość, za wzór, za materiał, za to, że pięknie się układa. Oczywiście znalazłam ją na Aliexpress i pasowała na mnie od pierwszego przymierzenia. 

Drugą perełką, na którą na pewno zwróciliście uwagę jest torebka. Ręczna robota. KubaszkoCord robi niesamowitą robotę. Z robótek ręcznych najlepiej wychodzi mi, hmm, nic! Dlatego tym bardziej podziwiam wszystko to, czego nie robi maszyna, a zdolne ręce. Torebka jest ogromna, pomieści wszystko, pasuje do każdej stylizacji, a frędzle można przyciąć w dowolnym miejscu. Czyż nie jest idealna?



770. NAJPIĘKNIEJSZY MIESIĄC W ROKU

 Gdybym miała wybrać mój ulubiony miesiąc to zdecydowanie byłby to listopad. Kocham listopadową pogodę i atmosferę. To takie małe odzwierciedlenie tego, jaka jestem. Ale... na usprawiedliwienie dodam, że jest taki miesiąc, który uważam za absolutnie najpiękniejszy. I jest to właśnie lipiec. Pierwszego lipca mam urodziny i tego dnia zaczyna się druga połowa roku. Wszystko można zacząć od nowa, a dzień moich urodzin co roku jest jeszcze lepszy! W tym roku najbliższe mi osoby zaskoczyły mnie tak bardzo, że nie wiedziałam co powiedzieć! Dziękuję to zdecydowanie za mało. Emocje jeszcze nie opadły, a ja nadal jestem bardzo szczęśliwa!

Muszę Wam też pokazać moją stylizację, którą odtworzyłam właśnie tego dnia. Spódnica pochodzi z Aliexpress i jest najlepszym nabytkiem z tej strony! Doskonale się układa, jest lekka, zwiewna i jest idealna na wiele okazji. Myślę, że również torebka zwróci Waszą uwagę. To ręczna robota, dokładna, skrupulatna i naprawdę warta uwagi. Kiedy zobaczyłam ją na żywo to wiedziałam, że ciężko mi będzie się z nią rozstać. Frędzle można podcinać, dzięki czemu torebka cały czas może się zmieniać!

769. BIAŁA BLUZKA Z AŻUROWYM MOTYWEM

 Letnie kolekcje opanowały białe bluzki o różnych krojach, ale z jednym motywem przewodnim. Drobne dziurki, ażurowe wzory to coś, czego na półkach sklepowych możemy znaleźć najwięcej. Przepadłam totalnie, a trend ten wpisuje się w moje oczekiwania względem uzupełnienia garderoby. Mam więc to co chciałam - bluzeczkę idealną i do jeansów i do spódniczki. Myślę, że będzie stanowiła świetną bazę, tak jak na dzisiejszych zdjęciach. 

Bluzkę oraz spodnie możecie znaleźć w najnowszej kolekcji Szachownicy. To właśnie tam znajdziecie sporo ubrań z mojej szafy. Lubię ten sklep. Uważam, że ma na tyle bogaty asortyment, że każda z nas znajdzie tam coś ciekawego dla siebie. Praktycznie codziennie dostaję na instagramie wiadomości: "nie miałam pojęcia, że w Szachownicy są takie super rzeczy" i to jeszcze w bardzo rozsądnych cenach. Jako dopełnienie  stylizacji wybrałam czółenka bez pięty na niskim słupku oraz torebkę, którą pewnie widzieliście u mnie tysiąc razy. Mam więc dwa wnioski - przywiązuję się do torebek. To na pewno. Ale drugi - ważniejszy, że skoro miałam ją założoną tyle razy to znaczy, że jest świetnej jakości i trzyma się bez zastrzeżeń!