262. Czarna sukienka

Nie było mnie tutaj już chyba odrobinę za długo. To niestety wina zaliczeń na uczelni. Stresik był, ale ostatecznie pozostały tylko dwa egzaminy. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie gładko. 

Dziś przygotowałam dla Was prostą stylizację. Ostatnio udało mi się znaleźć piękną, czarną sukienkę, która stała się moją ulubioną. Dodatkowo w moich pudełeczkach pojawiła się nowa biżuteria - niestandardowy pierścionek i wspaniały zegarek. Do wyboru miałam różne wersje kolorystyczne, ale granatowa przemawiała do mnie najbardziej. Jest kobiecy, pasuje i do eleganckich stylizacji i do odrobinę luźniejszych. Ja wykorzystałam go do dzisiejszej stylizacji.


261. Fioletowe love :)

Dziś siedząc w domu pomyśleliśmy, że trochę pokombinujemy i zrobimy jakieś zdjęcia. Nie do końca wiedziałam jak będzie mi w fiolecie, tym bardziej, że pierwszy raz miałam go aż w nadmiarze. Sami oceńcie efekty i nie musicie brać wszystkiego na poważnie.


260. Nowości, nowości.

Dawno nie było u mnie wpisu z serii nowości. Pomyślałam, że sama lubię takie wpisy, więc pokażę Wam co tam nowego u mnie. Chcecie takie wpisy częściej?


259. OOTD

Dzisiaj zwariowałam na punkcie wspaniałej spódniczki ze skórzanymi wstawkami. Uwielbiam ją, bo jest wykonana ze świetnego materiału i pasuje zarówno do eleganckich stylizacji jak i sportowych. Świetnie się w niej czuję i  noszę ją na okrągło.


258. Moje włosy - kosmetyki, fryzjer, zabiegi.

 Już kilkanaście razy dostawałam pytania odnośnie pielęgnacji moich włosów. Dziś przyszedł czas, żeby wszystko dokładnie Wam opowiedzieć. Mam nadzieję, że pamiętacie mój wpis o rozmowie z Ekspertką SENS.US. To właśnie od tego spotkania wszystko się zaczęło - dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy i zaczęłam je wprowadzać w życie, dzięki czemu zwracam teraz uwagę na kosmetyki, które używam przy pielęgnacji włosów, a także wiem co robić, żeby były zdrowe i się nie niszczyły. 


257. Mickey & Air Max.

Długo nie mogłam zdecydować się na zakup air maxów. Myślę, że było to związane przede wszystkim, że były bardzo popularne w ostatnim czasie i co druga osoba spotykana na ulicy miała je na nogach. Kiedy największe bum już minęło postanowiłam znaleźć swoją wymarzoną parę. Na samym początku stawiałam na połączenie bieli i różu, jednak ostatecznie zdecydowałam się na coś bardziej klasycznego. Chciałam, aby buty pasowały do większej liczby ubrań. Okazało się, że air maxy są niezwykle wygodne, dostosowują się do stopy, a chodzenie w nich to przyjemność. Gdybyście nie byli zdecydowanie to polecam, bo przyznam, że dawno nie miałam tak wygodnych butów sportowych.