779. TOPESTETIC & GERMAINE DE CAPUCCINI

 Trochę wstydzę się przyznać, ale to moja pierwsza styczność z kosmetykami Germaine de Capuccini. Dlaczego się wstydzę? Ponieważ marka ta ma swoją długoletnią historię - powstała już w 1964 roku! Nie jest to świeżynka na rynku, ale poprzez doświadczenie i profesjonalizm sprawia, że zwraca swoją uwagę wszystkich tych, którzy decyzują się skorzystać z kosmetyków pielęgnacyjnych tej marki. Germaine de Capuccini posiada produkty oparte o innowacyjne składniki aktywne, czyli czyste mikrobiologicznie substancje. Są one inspirowane naturalnymi składnikami roślinnymi. Co więcej marka kategorycznie odrzuca testowanie na zwierzętach, dzięki czemu od razu zyskuje w moich oczach. 

Jesteście gotowi na recenzję kuracji z witaminą C? Mam nadzieję, że tak! Miałam możliwość przetestowania tych produków dzięki uprzejmości Topestetic.


761. DERMIKA BLOOMING SKIN

 Nowe kosmetyki zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy. Uwielbiam ten moment, kiedy rozpoczynam wieczorną pielęgnację jakimiś nowymi produktami. Poznaję ich zapach, konsystencję, a później także działanie. Zawsze zastanawiam się co mnie czeka, ale robię to z ogromną przyjemnością. Są takie produkty, które kompletnie mi nie pasują i już po kilku zastosowaniach lądują u koleżanki, która z kolei je uwielbia. Są też te, które od pierwszego użycia są naprawdę świetne i wiem, że zostaną ze mną na dłużej. Tak było w przypadku kosmetyków marki Dermika z linii Blooming Skin. Dziś opowiem Wam o nich kilka słów.


742. DUET OD INDEED DO TWARZY (TOPESTETIC)

 Dawno mnie tutaj nie było, ale nie zapomniałam o Was! Po prostu natłok ostatnich zdarzeń sprawił, że nie miałam czasu na wiele spraw. Wracam i mam nadzieję, że w 2021 roku będę bardziej systematyczna. Dziś jednak chciałabym Wam opowiedzieć o kosmetykach, które poznałam jakiś czas temu, a o których chcę Wam opowiedzieć, bo są godne polecenia. Jesteście ciekawi? Mam nadzieję, bo czytania będzie sporo, ale zapewniam Was, że warto poświęcić kilka chwil! 

Duet od INDEED, czyli nawilżający krem ochronny i serum wygładzające. Przyznaję, że markę tę poznałam dopiero niedawno, właśnie podczas testów kosmetyków, o których dzisiaj piszę. Okazuje się, że Indeed Labs to stosunkowo nowa marka dermokosmetyczna, powstała w 2011 roku. Pochodzi z Kanady i ma na celu zmniejszyć, albo też całkowicie usunąć niedoskonałości naszej skóry. Warto też wspomnieć, że firma ta opracowała, jako pierwsza na rynku, formułę Nanoblur, która rozprasza światło i ogranicza widoczność niedoskonałości skóry. Czy faktycznie warto zainwestować w te kosmetyki?