11. Synesis.

Siemcia!
 
Jak już wcześniej wspominałam rozpoczęłam współpracę z firmą Synesis - szlachetne kosmetyki. Wczoraj otrzymałam piękną paczuszkę właśnie z owej firmy - mój pierwszy produkt do testowania. 





Eco żel do mycia - czyli jak dla mnie bomba! Dopiero wczoraj otrzymałam, więc zaczynam testowanie i za kilka dni spodziewajcie się surowej recenzji - w końcu żele do mycia są moimi ulubionymi kosmetykami! Czekajcie z niecierpliwością na wiadomości jak żel spisał się w praktyce!


10. Trochę miłości na wakacyjne dni ;)

Dziś notka będzie nietypowa, zresztą zaraz sami zobaczycie. Mam ochotę po prostu na chwilę oderwać się od tematyki. Mam nadzieję, że i tym postem was nie zawiodę. Mam też nadzieję, że zrozumiecie i z chęcią obejrzycie!












"Możesz zostac ile chcesz,
obmyśliłam dla nas dobry plan.
Razem zestarzejmy się,
Wciąż tak mało jest dobranych par.
Nie ma sensu szukac już,
Z nikim wcześniej nam nie było tak.
Szansę mógł nam dac sam Bóg,
Ostatni raz..."

9. Kilka wiadomości i współpraca.

Hej!:)
Już dodaję nowego posta! Otóż w szkole poszło mi całkiem dobrze, ZDAŁAM egzamin wewnętrzny, pracuję, no i nadal jestem zakochana. Czyli wszystko na swoim miejscu :) Jestem bardzo szczęśliwa i już będę mogła częściej tutaj pisać. Mam nadzieję, że jesteście z tego powodu zadowoleni.
A dziś wyglądałam tak ( w końcu możecie mnie zobaczyć w sukience, a nie w jeansach!)








 sukienka - H&M
bluzka - yups!
bransoletka - prezent
buty - raxmax
torebka - bazarek.

Najbardziej podobają mi się buty, jestem w nich zakochana. A na pierwszym zdjęciu mają jakąś białą nalepkę, nie wiem skąd się tam wzięła, przepraszam! :)



Jak wspomniałam w tytule rozpoczynam swoją pierwszą współpracę na tym blogu z jakże profesjonalną firmą Synesis - Szlachetne Kosmetyki. Zapraszam Was serdecznie do odwiedzenia strony tej firmy, a ja już niebawem napiszę pierwszą recenzję produktu owej firmy - Eco żelu do mycia ciała. 

Zajrzyjcie na stronę - może już znajdziecie coś dla siebie! 

To chyba wszystko co chciałam wam przekazać. Trzymajcie się cieplutko - i pamiętajcie, że już niedługo zorganizuję dla Was konkurs!:)

8. W końcu nowa notka!:)

Wiem, zamiast przywitania będą przeprosiny! Więc bardzo przepraszam za spóźnienie, ale w końcu znalazłam dobrze płatną pracę, więc musiałam pilnie chodzić. Mam chwilę wolnego więc pokażę wam co trzeba!:)
Na początek zdjęcia wspomnianej spódniczki i sukienki z outletu :)




Sukienka na zdjęciu nie wyszła tak jak w oryginale, ale uwierzcie naprawdę jest piękna. Co do spódniczki jestem w niej zakochana! A ostatnie zdjęcie prezentuje wzór - który i na sukience i na spódniczce jest taki sam. Obie z H&M, razem kosztowały 32 zł :)

A w czwartek było chłodno. Dlatego, aby umilić sobie dzień razem z Kubą wybraliśmy się na zakupy :) Tym razem jednak kupowaliśmy ciuchy właśnie dla mojego chłopca :) A to kilka fotek z tego dnia:




Sweterek - aser
Koszulka - H&M
Łańcuszek - MOYA i uwaga - tylko do jutra w sklepie Moya obowiązuje zniżka aż 40% :) Radzę wam zajrzeć, bo naprawdę można znaleźć tam super dodatki :) Zwróćcie szczególną uwagę na pierścionki!



A jeśli chodzi o ostatnie zdjęcie - to prezent dla mnie od firmy Verbena, która produkuje najlepsze na świecie cukierki. Pamiętam, jak byłam trochę mniejsza to zawsze wykradałam je babci z szafy. Spróbujcie ich, bo naprawdę są pyszne! Szczególnie lipa, która jest moim ulubionym smakiem.
Zapraszam również na profil firmy Verbena, gdzie pojawiają się ciekawe konkursy, dyskusje i informacje!

To tyle na dziś! Trzymajcie się i do napisania!:)

7. Kilka słów.

Hej :)
Nie za bardzo mam czas pisać, ponieważ jest taka piękna pogoda, że prawie cały czas spędzam z Kubą, albo po prostu przy sprawach dla mnie priorytetowych. Dziś byłam na zakupach i znalazłam w outlecie piękną sukienkę i uroczą spódniczkę w żywych kolorach. Zakochałam się w nich totalnie dlatego też zajęły już miejsce w mojej szafie. Zapłaciłam za całość 32 zł (obie z H&M). Oczywiście już niedługo będziecie mogli zobaczyć stylizacje z nimi w rolach głównych.
Jeśli chodzi o mnie to cały czas piszę, na razie nie mogę zdradzić co, ale na pewno jeśli się uda to was o tym poinformuję. Poza tym próbuję nawiązać współpracę z pewną firmą, mam nadzieję, że wszystko się uda. Do tego robię kurs prawa jazdy, a wszystko naraz daje mieszankę wybuchową.
A wczoraj był piękny dzień - oczywiście dla mnie i dla Kuby. Mieliśmy równe trzy lata. Bardzo się z tego cieszę i jestem dumna z tego, że mam takiego cudownego faceta, który kupił sobie odjazdowe pilotki i za to kocham go jeszcze bardziej.
To tyle ode mnie, chciałam, żebyście po prostu wiedzieli, że o was pamiętam. Postaram się w najbliższym czasie dodać zdjęcia ;)

Psst! Już niedługo konkurs na moim blogu :) Ale na szczęście nie będzie to rozdanie! 

6. Prezenciki z okazji dnia matki, oraz takie, które ucieszyły mnie ;)

Cześć i czołem! :)

Znów zaczęło się wielkie zamieszanie, a ja nie potrafię się odnaleźć w takiej sytuacji. Ale od początku. Na facebookowym profilu "Bilet Do Szczęścia" został ogłoszony konkurs " Napisz to mamie". Oczywiście mój talent, który często jest bardzo ograniczony postanowił nawiedzić mnie i zainspirować do napisania pracy. Moja mama okazała się Wojowniczką z Księżyca. Otrzymałam pierwszą nagrodę, niezapomnianą minę mamy, jej łzy w oczach, zakłopotanie i niezrozumienie co się dzieje, a potem ogromne podziękowania i zachwyt, a także radość i szczęście w rodzinie, ale o dziwo także i w szkole! Ktoś coś podłapał i już wszyscy wiedzą. Lokalna prasa się dobija. A ja szara myszka trochę się w tym wszystkim gubię. Chociaż miło dostać buziaka w czółko od nauczycielki, która jest ze mnie dumna ;) Hmm, podobnie jak rok temu z konkursem Tato Roku ;) Tylko wtedy tato był bardzo przejęty....
A teraz zdjątka. Zacznijmy od kwiatów i książki, które były nagrodą w konkursie i które zaskoczyły moją mamę w dzień jej święta:





Serdecznie dziękuję organizatorom konkursu ("Bilet Do Szczęścia"), oraz tak wybitnemu jury, w skład którego weszli: Renata Plaga, Marek Lubaś Harny oraz Iza Cisek.

Oprócz pięknej laurki z tekstem mojego opowiadania, które możecie przeczytać w tym miejscu: WYNIKI, kwiatów i książki moja mama otrzymała jeszcze jeden prezent od Loreal. Zresztą sami zobaczcie: 

Również bardzo serdecznie dziękuję, mama oczywiście oczarowana zapachem i opakowaniem kremu już go stosuje i jest ogromnie zadowolona z efektów! 

A ja również jestem bardzo szczęśliwa, chociaż to pracowity okres w moim życiu. Hmm, proszę was trzymajcie kciuki za mnie, być może spełni się już niedługo jedno z moich ogromnych marzeń.


A teraz jeszcze kilka słów o paczuszkach, które ostatnio do mnie zawitały:
 Firma Lays uraczyła mnie takim oto kartonem pysznych, kurczakowych TV PAK za wypełnienie ankiety dotyczącej nowych smaków. Swoją drogą bardzo się cieszę z wygranej Kabanostrrre, gdyż był to mój ulubiony smak z nowej czwóreczki. Super, że zostanie z nami na dłużej, będzie smacznie! :)



 Zabawa na profilu Devil Energy była przednia, stąd moje zainteresowanie tym, co się tam działo. Devilku oby więcej takich akcji. A tu prezentuję moją skromną nagrodę - smycze i długopisy, które rozdałam znajomym w ramach reklamy i dobrych chęci na uszczęśliwienie ludzi, których lubię.


 Książka, która urzekła mnie już okładką to prezent od magazynu BLUSZCZ, który ostatnimi czasy zainteresował mnie swoją treścią i postanowiłam mieć kilka numerów na swojej półce. Oczywiście na razie udaje się to bez zarzutów, a książka pachnąca nowością już zaczęła się czytać mimo nawału pracy. 


 Terry Pratchett jest autorem, którego ubóstwiam, ponieważ ma poczucie humoru, dystans do siebie i otaczającego go świata, świadomość, że jest dobrym pisarzem. Wszystko to zebrałam w jeden komentarz i oto wydawnictwo Prószyński i S-ka postanowiło uraczyć mnie książką jednego z moich ulubionych autorów na ciepłe, letnie noce. To doskonały prezent dla mnie, jestem zakochana w tej książce od pierwszego spojrzenia na okładkę!
I już ostatnia paczuszka, która przyszła do mnie dziś. Konkursówka.pl codziennie rozdaje gadżety na swoim profilu za najciekawsze komentarze. Piszcie, chwalcie się, polecajcie, a na pewno i was ta zielona, urocza sówka obdaruje jakimś prezencikiem. Moja podkładka pod mysz z kalendarzem na 2011 rok już spełnia swoje zadanie i jest w tym naprawdę dobra.

Dziękuję wszystkim za piękne prezenty i robienie mi takich niespodzianek. No i czekajcie na moją nową stylizację, która już wkrótce!

;*