834. LETNIA SUKIENKA JJSHOUSE

 Sukienki midi to mój wybór na letnie spotkania z przyjaciółmi. Doskonale się czuję w takich zwiewnych sukienkach, które można założyć do trampek, sandałków, czy mokasynów. Czuję się w nich naprawdę świetnie. 

Jakiś czas temu przyjechały do mnie sukienki z JJsHouse, a ta zielona w drobne kropki okazała się być moim faworytem. Idealnie  się układa, jest zwiewna i lekka, a ponadto to doskonała stylizacja na ciepłe, letnie dni. Dopełniłam ją kapeluszem i letnim kuferkiem, ale widzę ją także ze złotymi dodatkami, pięknym upięciem i sandałkami na obcasie. Wtedy będzie stanowić idealną stylizację na wesele.

Sukienkę znajdziecie pod TYM linkiem, a na hasło Patrycja0424 otrzymacie 10% rabatu!



826. ŚNIEŻNA STYLIZACJA 2024

 Nie dajcie się nabrać! Te piękne, śnieżne zdjęcia zostały zrobione jeszcze w zeszłym roku. Pod koniec listopada trochę nas zasypało i wykorzystałam wszystkie możliwości, żeby zrobić kilka ujęć w sypiącym śniegu. Jak widać przydają się teraz, bo temperatura u nas to -7, a śniegu nie ma ani płatka. 

Oczywiście, jak to na śnieżną stylizację przystało mam totalnie cieplutką kurtkę! To marka Regatta, a teraz większość kurtek w mojej szafie, które wykorzystuję na śnieżne dni i wypady w góry pochodzą właśnie z tej firmy. Na pewno przyznacie, że jak na kurtkę zimową wygląda bardzo stylowo. Do tego emu z owczą wełną wewnątrz, bym nie zmarzła ani odrobinę. Dla mnie bardzo ważne są też dodatki - i to nie tylko po to, żeby stylizacja ładnie się prezentowała, ale przede wszystkim po to, by było mi zwyczajnie ciepło. Dobra i funkcjonalna stylizacja to połowa sukcesu! Oczywiście rękawiczki z szaleo towarzyszą mi już kolejny rok i cały czas wyglądają doskonale - widać wysoką jakość. No i na koniec nierozłączny element wielu moich stylizacji - torebka Fabiola!

Co sądzicie o takiej zimowej wersji mnie? 



825. POŚWIĄTECZNY KLIMAT

 Te Święta były zdecydowanie inne niż wszystkie poprzednie. Było pięknie, magicznie i bardzo mi smutno, bo - za krótko! Chciałabym, żeby taka atmosfera panowała przez co najmniej tydzień! Rozmowy, pyszne jedzenie, czas spędzony z bliskimi, odpoczynek na kanapie, pachnąca choinka, litry zimowej herbatki... Lubię ten czas, chociaż w tym roku poczułam tę magię wyjątkowo bardzo. Jest mi tylko niezmiernie smutno, że śnieg, który spadł w wigilijny poranek nie utrzymał się chociaż do wieczora. 

A dziś pozostając w klimacie okołoświątecznym zobaczcie jaki fotel znalazłam! Czułam się jak prawdziwy Mikołaj! Swoją drogą kto u Was zostawia prezenty pod choinką? Gwiazdor, Mikołaj, Dzieciątko, Aniołek? Jestem totalnie ciekawa i błagam nie psujcie tej pięknej atmosfery odpowiedzią o nieistniejącym Mikołaju!