815. PROSTA STYLIZACJA NA UPALNE DNI

 Nie lubię upałów, zresztą słońca też staram się unikać. Dla mnie temperatura 15 stopni to i tak spore wyzwanie, ale wtedy czuję się najlepiej. Staram się jednak w te ciepłe dni znajdować takie stylizacje, które będą odpowiednie do wyjścia, a jednocześnie nie będzie mi w nich za gorąco. Dziś chciałabym Wam pokazać takiego zwyklaka, który bardzo mi się spodobał. Biała koszula w połączeniu z beżowymi szortami zawsze będzie wyglądać stylowo, prawda? Spójrzcie jakie wybrałam dodatki i jak ostatecznie wygląda to połączenie!

PS. Torebka to model HoPe - zmieści jedynie smartfona, ale można dokupić do niej zawieszany, okrągły portfelik, w którym zmieścicie pieniądze i klucze!


801. LETNIA SUKIENKA NA ELEGANCKIE WYJŚCIE

Zawsze zastanawiam się co założyć, by wyglądać elegancko, a jednocześnie czuć się swobodnie latem. To niebywała sztuka znaleźć w te upały ubrania, które będą się pięknie prezentowały, wpiszą się w dany dress code i pozwolą na to, by było nam wygodnie. Wiadomo, że zwiewne sukienki, bawełniane szorty czy muślinowe komplety zawsze się sprawdzą, ale potrzebowałam czegoś naprawdę eleganckiego i wyróżniającego się na tle innych. 

Tym razem padło na sukienkę ze sklepu Perso. Ma odpowiednią długość, ponieważ sięga delikatnie przed kolano. Nie ma dużego dekoltu, zasłania ramiona, a krój tuby pozwala zakryć niedoskonałości. Za to niebanalny wzór i piękna kolorystyka sprawiają, że nie da się przejść obok niej obojętnie. Kiedy zobaczyłam tę sukienkę to naprawdę się uśmiechnęłam, bo właśnie czegoś takiego szukałam. 

729. JESZCZE LATO CZY JUŻ JESIEŃ?

 Pogoda jest ostatnio kapryśna. Nie wiem dlaczego, ale totalnie odpowiada mi deszcz za oknem. Zawsze lubiłam jesień. To czas, w którym kupione zeszyty można było w końcu zapisać notatkami, kolorowe pisaki pozwalały tworzyć barwne obrazki i wszystko było jakieś takie ekscytujące. Lubiłam szkołę za to, że mogłam zdobywać wiedzę i umiejętności. Fascynowało mnie poznawanie wszystkiego, co nowe. Moja jesień kojarzyła mi się z samotnością, a jednocześnie z chęcią uczenia się. Taka to właśnie byłam przewrotna. Nieustannie wymyślałam sobie nowe zajęcia i chciałam być najlepsza!

Dziś nadal twardo i niezmiennie twierdzę, że jesień to moja ulubiona pora roku. I to właśnie chłodna, deszczowa, tajemnicza. Taka, która pozwala wypić kubek kakao pod kocem bez wyrzutów sumienia. I która sprawia, że lubię swoje towarzystwo. I kiedy czuję smutek i rozczarowanie daje możliwość schowania się w domu bez tłumaczenia się innym. 

Przygotowałam dziś stylizację będącą połączeniem tych dwóch, tak różnych pór roku. Sweterek i sukienka w kolorach brązu i beżu to właśnie jesienna odsłona, ale słomiany kapelusz, sandały i torebka - koszyczek łapią ostatnie wspomnienie lata. Czy podoba się Wam moje połączenie?