19 stycznia 2012

55. CHI - jedwab do włosów.

Dziś mam przyjemnośc przedstawić wam jedwab marki CHI.
Znam zdanie wielu z was na temat jedwabiu BioSilk, ale jedwab CHI z tego co udało mi się wyczytać nie zawiera denatu! Mam nadzieję, że ta informacja was uspokoi i z chęcią przeczytacie moją dzisiejszą recenzję.





Nie chcę, abyście myśleli, że po miesiącu testowania chcę wam przedstawić jakiś produkt. Jedwab CHI znam od dawna, dlatego mogę o nim powiedzieć kilka zdań. Przede wszystkim idealnie nadaje się do odżywienia włosów po ich prostowaniu. Uwielbiam nakładać jedwab, ponieważ bardzo ładnie nabłyszcza włosy oraz powoduje, że doskonale się układają, a nawet pozwala na to, aby były dłużej proste (zaobserwowałam to na moich włosach). Jest środkiem silnie regenerującym, ale również obciążającym włosy przy dużych ilościach, dlatego radzę zachować umiar jeśli chodzi o stosowanie. Włosy stają się za to miękkie i mają piękny, naturalny połysk. Płynna konsystencja, bardzo tłusta. Zapach bardzo przyjemny i naprawdę bardzo go lubię, chociaż słyszałam od wielu osób, że pachnie raczej męsko, co dla mnie jest kompletną bzdurą. Poza tym świetny dozownik przy opakowaniu 50 ml pozwala na oszczędne gospodarowanie produktem. Powiem wam szczerze, że nie za bardzo znam się na silikonach zawartych w tym produkcie, dlatego polecam wam zapoznanie się z nimi gdzieś w internecie - ponieważ w tej kwestii jestem słaba. 
Co mnie wprowadziło w bardzo dobry humor? Na buteleczce przy wątku stosowanie mamy napisane: Nałóż niewielką ilość produktu na palce i rozprowadź we włosach. Pozostaw. Rozpocznij stylizację. PAMIĘTAJ, TO JeST TWÓJ DOBRY DZIEŃ! Ostatnie zdanie zawsze sprawia, że to naprawdę jest mój dobry dzień :)

Moim skromnym zdaniem jedwab CHI jest o wiele lepszy od tego oferowanego przez markę BioSilk i bardziej służy moim włosom, które świetnie przyswajają ten produkt. Oczywiście jest to tylko moja skromna opinia, a produkt jest wypróbowany na moich włosach - pamiętajcie, że nie u każdego musi działać tak samo.

Dzięki uprzejmości Ambasady Piękna. 

 

11 komentarzy:

  1. Ciekawy.;D Może go użyję.;D

    +Zapraszam do mnie
    the-ashion-and-you.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę spróbować:) zawsze używałam Biosilk ale okazał się klapą :<

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja używam biosilk i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. może go kiedyś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To w takim razie muszę wypróbować! Przydałaby się jakaś odżywka dla moich włosów!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja po umyciu i rano przed prostowaniem nakładam jedwab z joanny , ale właśnie mi się kończy więc rozważę kupno tego <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się dobrze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. słyszałam ze jest dobry. Może spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziekuje za odwiedziny i komentarz. Jedwabie do wlosow -jak najbardziej!Zazdroszcze tak pieknych wlosow,pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. na do włosów uzywam maseczki z Joanny i jestem b. zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja używam tej odżywki :)

    OdpowiedzUsuń