19 września 2011

32. Cienie do powiek Sensique - recenzja.

Przyszedł ten moment, w którym będziecie mogli przeczytać recenzję cieni Sensique.
Powiem szczerze, że oczy maluję tylko na wielkie wyjścia, bo nie przepadam za kolorami cieni, które zazwyczaj są nudne i bardzo często brokatowe. Kiedy otworzyłam paczuszkę byłam mile zaskoczona przede wszystkim kolorami z Holi Festival, które urzekły mnie i które pozostały moim numerem 1. Ale od początku. 
 131. Japanese Maple&Sky
 132. Autumn Tuliptree
 133. Bamboo in Autumn
 129. Holi Festival
130. Indian Blue City


Wszystkie kolory niesamowicie pasują do jesieni i ją przypominają. Jako, że jest to kolekcja jesień/zima 2011 uważam, że producenci bardzo się przyłożyli do połączeń kolorów.
Przystąpmy więc do recenzji (recenzuję wszystkie cienie, ale zdjęcia dotyczą wyłącznie Holi Festival).





Jako, że jestem bardzo wybredną osobą, szczególnie jeśli chodzi o kosmetyki zacznę od minusów. Bardzo ważne jest dla mnie, aby cienie do powiek zawierały cokolwiek do ich nakładania. Uważam, że nakładanie palcem jest bardzo trudne i moja różowa kreska nie wygląda dokładnie tak jakbym tego oczekiwała. Do tego cena (8.99) jest dla mnie odrobinę za wysoka. 
Ale każdy produkt ma też plusy - omawiany przeze mnie - ma ich bardzo dużo. Przede wszystkich połączenia kolorów, które są genialne. Najbardziej podoba mi się róż w Holi Festival i to, że fiolet mogłam rozjaśnić beżem. Cienie nie kruszą się i nie sypią, co jest dla mnie bardzo ważne, bo kiedyś całe wnętrze mojej torebki wypełnił rozsypany cień. Podoba mi się też to, że nie ma w nich zbyt wiele brokatowych elementów, bo nie lubię się świecić w ważnych dla mnie momentach jak choinka na Boże Narodzenie. Cienie te nie podrażniają (przynajmniej nie mnie), ponieważ są nieperfumowane. Plusem jak to już bywa w firmie Sensique jest nie tylko numerowanie, ale też nazywanie produktów. Nie rozmazują się przy przetarciu ręką i trzeba je zmywać płynem do demakijażu (ogromny plus), bo bardzo często przecieram oczy kiedy zapomnę o tym, że mam na sobie makijaż. Mocne, plastikowe pudełka są zabezpieczone przed niechcianym otwarciem, a każde z nich jest ozdobione orientalnym znaczkiem.

Zbierzmy więc wszystko razem:
MINUSY
-brak aplikatora
-cena

PLUSY
 -kolory
-brak kruchości i sypkości
-nieperfumowane
-nazwy produktów
-wydajnośc
-trwałośc
-ogólny wygląd.

Z całą pewnością i odpowiedzialnością mogę wam polecić cienie Sensique Oriental Dream, które dostępne są w sieci Drogerii Natura od 8 września .

52 komentarze:

  1. Jeśli chodzi o marynarkę, niestety do dzis nie otrzymałam jakiejkolwiek wiadomości o jej stanie, miejscu, o czymkolwiek, dlatego dziś do nich będę dzwonić, a co do reszty to dopiero dziś dostałam wiadomość że zamówienie zostało zrealizowane, czyli nic tylko czekać i czekać :)

    Ps. cudowne kolory cieni, w szczególności róż, beż, widzę bardzo fajnie się poddają skórze itd

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat dla mnie brak aplikatora jest plusem... niepotrzebnie zajmuje miejsce... a osoby, które trochę interesują się wizażem, jednak mają pedzelek w swojej kolekcji ;P

    Napisałam, że mnie nie uczulił ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A masz bazę pod cienie? :) Radzę zainwestować w coś takiego... (polecam Virtual lub Hean - koło 10zł kosztują) jak się robi makijaż jednym cieniem, to wiadomo, że można go wrzucić do torebki... ale przy kolorowym makijażu, trudno wziąć cały arsenał palet itp. XD

    OdpowiedzUsuń
  4. super cienie ;) ja używam tylko tusz ;)

    u ciebie tak zimno ! na Podkarpaciu cieplutko :) moi rodzice się opalają ;p;p
    a zdjęcia są z sierpnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czerwony <3 Mój ukochany kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, W. ma naprawdę talent ;-)
    Fakt, Martensy są bardzo modne i w sumie sama nie wiem dlaczego. Ja nie kupuję czegoś, na co jest moda. Kupuję coś, w czym będzie mi wygodnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie lubię takich żywych kolorów na sobie, ale same w sobie odcienie mnie zachwycają! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne kolory.;D
    ja nie lubię opuszczać dni w szkole.;P
    pozdrawiam, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kolory bardzo mi sie podobaja, ale podobnie jak Ty rzadko uzywam, a w zasadzie w cale , jedynie tusz i kredke ;p ale na kims bardzo mi sie podoba ;>

    OdpowiedzUsuń
  10. Mają boskie kolory!
    To wracaj do zdrowia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowne sa te cienie 133:D uwielbiam śliwkowy fiolet:D

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczne kolorki :)
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne te kolorki. :)

    Pozdrawiam i zapraszam. :)
    + również obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kurcze,Twoja recenzja jest wrecz genialna! a co do nakladania cieni proponuje kupic malutki pedzelek za rownowartosc jednego opakowania cieni i bedziesz mogla sie bawic nimi do woli wedle uznania. a kolorystyka faktycznie powalajaca i jesienna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczne kolorki, naprawdę :D bardzo dobra recenzja ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. może jest trochę cieńszy niż inne, ale ja ogólnie ejstem zadowolona :D

    jezuuu0o cudeowne kolory ;o już widze w ciul pomysłów, jak mogłabym je wykorzsytać ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  17. fajny blog,dodaje do obserwowanych i licze na to że dodasz mój blog również do obserwowanych
    www.miss-popy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. no niestety :( jak namówię fotografa na zdjęcia jutro to jutro coś niecoś wrzucę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ojj dziekuje Ci baardzo:D oj chyba matura edzie dla mnie wiekszym stresem!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ich wygląd przyciąga - musze się zgodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. właściwie nie zawsze od nowa znaczy lepiej.

    ostre kolory, bardzo wyraziste. świetne, można się zabawić.

    OdpowiedzUsuń
  22. Również obserwuję :D
    Ja mam puder prasowany z tej samej firmy, również polecam :D
    Ostatnio kupiłam biały cień z Rimmel'a bo akurat potrzebowałam, kosztował 19 zł (niecałe) ale również jestem zadowolona :) Też polecam :)
    Pozdrawiam
    i zapraszam do siebie :)
    http://sloww-motion.blogspot.com
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolory super, ale cena faktycznie za wysoka, jak na Sensique ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Podobają mi się ich żywe kolory :D

    OdpowiedzUsuń
  25. a co to za stały zestaw?


    131.japanese maple&sky - cudne kolorki. ale festivals też super wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  26. podoba Mi się ;)


    U Mnie nowy post. Zapraszam ;*
    www.nataliaszymurska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. 9 zł to nie dużo za komplet 3 cieni... te biało-czerwono-niebieskie mnie urzekły :) a nowej notki u mnie się doczekałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Koloryyy <3

    Pozdrawiam ciepło,
    Czmiel

    OdpowiedzUsuń
  29. Drugi ma fajne barwy :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Faktycznie kolory cieni są interesujące. Jeśli chodzi o jeden z minusów, które przytoczyłaś, dla mnie też jest wielkim utrudnieniem, jeśli przy cieniach nie ma żadnego pędzelka, ani chociażby gąbki.

    OdpowiedzUsuń
  31. Hi! I found your blog and I like it so much!Really great palettes! you look really great with this make up on!!
    Come and visit my blog, and if you like it, follow me, I'll be waiting for you!

    Cosa mi metto???

    OdpowiedzUsuń
  32. Rzeczywiście świetne cienie - różniaste kolory ;)
    Wyglądają wspaniale na oczach ;)

    Pozdrawiam i zapraszam ^^

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ładne kolory, ja niestety bardzo rzadko używam cieni. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. no, ciekawe mają rzeczy, nie powiem. :) co do recenzji - podobają mi się kolory cieni i to jak wyglądają soczyście na oczach. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo ładne cienie :) jesien również jest kolorowa :) Chyba zaopatrze się w ktoryś z tych.
    Zapraszam do siebie :)
    Obserwujemy?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. łądne kolorki, zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mnie się 133 BARDZO podoba:o. Hmm, cienie najlepiej nakładać własnymi pędzelkami + polecam bazę pod cienie Hean- jest pachnąca, supertrwała, tania jak na taką ilość (ok. 10zł za 14g, starczy mi na wieki) i świetnie podbija kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam kiedyś puder z tej firmy i byłam w miarę zadowolona. Jeżeli chodzi o te cienie to bardzo podoba mi się ich kolorystyka. Lubię takie żywe, nasycone barwy.

    Pozdrawiam!
    http://www.fashion-life.pl/

    OdpowiedzUsuń
  39. w sumie nie jest takie drogie ;p i ładne kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. świetne kolory, szkoda, że tak mało zdjęć na powiekach porobiłaś ;)
    Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie, gdyż pojawiła się nowa notka.
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  41. łądne kolorki! zapraszam do siebie do obserwacji+ robie wyprzedaz szafy, moze znajdziesz cos dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  42. świetne te cienie, tylko mam z nimi problem bo w każdym nie podoba mi sie 1 odcień, więc bez sensu kupować coś czego się w całości nie zużyje :)

    OdpowiedzUsuń